Pierwsze słowa, jakie Kuba Badach powiedział do Oli Kwaśniewskiej, brzmiały mniej więcej tak: 'Ożenię się z tobą.' Potem przez cały wieczór zadawał pytania jak rekruter.

Pierwsze słowa, jakie Kuba Badach powiedział do Oli Kwaśniewskiej, brzmiały mniej więcej tak: „Ożenię się z tobą." Potem przez cały wieczór zadawał pytania jak rekruter.

„Myślałam, że żartuje"

Aleksandra Kwaśniewska opowiedziała o kulisach pierwszego wieczoru z Badachem na łamach „Twojego Stylu". Spotkali się na urodzinach wspólnej znajomej - kilka miesięcy po tym, jak muzyk wcisnął jej swoją płytę na korytarzu Radia Zet. I od razu zabrał się do roboty.

„Był wytrwały. W pierwszych słowach zakomunikował, że się ze mną ożeni, a potem cały wieczór mnie przepytywał: czy lubię jeździć na nartach, gdzie najchętniej spędzam wakacje, co czytam. Pytania jak z biura matrymonialnego. Myślałam, że żartuje, ale jak się okazało, mówił poważnie" - powiedziała Kwaśniewska w wywiadzie dla „Twojego Stylu".

Badach sam przyznaje, że już po kilku godzinach znajomości wiedział: to ta kobieta. I jak dodaje - dziś jest tego pewny dokładnie tak samo jak wtedy.

Teściowie go uwielbiają - a mama Oli płakała na jego koncercie

Kuba Badach bardzo przeżywał pierwsze spotkanie z rodzicami Oli. Obawiał się, jak Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy przyjmą wiadomość, że ich córka spotyka się z muzykiem. Obawy okazały się niepotrzebne.

„Gdy mama poznała Kubę, zakochała się w nim w sekundę. Pięknie śpiewa, lubi sprzątać, doskonale robi zakupy" - zdradziła Kwaśniewska w tym samym wywiadzie. Jolanta Kwaśniewska do dziś podobno nazywa zięcia „syneczkiem". Badach śpiewał na jej 60. urodzinach - i według relacji samej solenizantki wzruszył ją do łez.

Para wzięła ślub 22 września 2012 roku. Przez kilkanaście lat konsekwentnie chroni prywatność, więc takie wyznania wychodzą na jaw z opóźnieniem. Tym razem jednak warto było poczekać - bo ta historia o „biurze matrymonialnym" jest wyjątkowo dobra.

Jak myślicie - romantyczne czy za bardzo metodyczne jak na pierwsze spotkanie? Piszcie w komentarzach.