Aleksandra Kwaśniewska śledzi tenis z taką samą intensywnością, z jaką inni śledzą seriale. Kiedy Maja Chwalińska zaszła daleko w Roland Garros, dziennikarka nie wytrzymała - wrzuciła post i osobiście oznaczyła tenisistkę.

Kwaśniewska i tenis to miłość od lat

Aleksandra Kwaśniewska kibicem tenisa jest od dawna i nigdy tego nie ukrywała. Razem z mężem Kubą Badachem regularnie śledzą najważniejsze turnieje i chętnie dzielą się tym na Instagramie. Szczególne miejsce w ich sercach zajmuje Iga Świątek - po historycznym zwycięstwie na Wimbledonie w lipcu 2025 roku Kwaśniewska pisała wprost: "Zachwycająca historia! Wielkie gratulacje! Jesteśmy dumni i bladzi!" - co brzmiało jak relacja na żywo, nie wpis w mediach społecznościowych.

Teraz przyszła kolej na Maję Chwalińską.

'Ależ to jest fantastyczna historia!'

Kwaśniewska udostępniła na swoim profilu post z oficjalnego konta Roland Garros i dopisała krótko, ale dobitnie: "Ależ to jest fantastyczna historia!" - oznaczając przy tym Chwalińską bezpośrednio. Polska tenisistka dotarła bardzo daleko w prestiżowym turnieju i podbiła serca kibiców w całym kraju.

Pod postem dziennikarki od razu zaczęły się mnożyć komentarze. "Niesamowita jest nasza Majeczka", "Lecisz Maja do finału", "Ogromna duma i radość dla naszego kraju" - pisali fani. Entuzjazm był powszechny.

Zresztą Kwaśniewska nie jest jedyna - Chwalińska w ostatnich dniach zbiera pochwały z każdej strony. Wcześniej zachwycał się nią publicznie także Piotr Deląg.

Czy Maja Chwalińska dotrze do finału Roland Garros? Kwaśniewska już trzyma kciuki. A wy?