Kayah powiedziała mu kiedyś prosto w twarz, że go nie lubi. Teraz Kuba Badach publicznie dziękuje jej za jedno z najlepszych spotkań ostatnich miesięcy.
Kayah poprowadziła już 10 odcinków swojego podcastu "Kayah zaprasza" w radiu RMF Classic. Wśród gości był m.in. Kuba Badach - i ta rozmowa okazała się wyjątkowa nie tylko ze względu na szczerość obojga artystów, ale też historię, którą przy okazji odkopali.
Gaśnica, martwe zwierzątko i... "nie lubię cię"
Kayah i Badach są przyjaciółmi od lat, ale ich znajomość zaczęła się od niemałego nieporozumienia. Podczas nagrania podcastu wokalistka przypomniała kulisy ich pierwszego spotkania - było to na jej 30. urodzinach w Harendzie.
Badach relacjonował w audycji, że przyjechał wtedy nagrywać z zespołem do Radia Lublin. W nocy z wieszaka w pokoju gościnnym spadła gaśnica, a rano sprzątaczka znalazła pod łóżkiem nieżywą bestię bliżej niezidentyfikowanego gatunku. Komisja hotelowa szybko wskazała palcem na muzyków. Kayah - jako gospodyni urodzin - podeszła do Badacha z bezpośrednim pytaniem, czy plotki są prawdą.
"Bo ja taka jestem. Niestety jestem bardzo naiwna. Powiedziałam, że cię nie lubię" - wyznała Kayah w podcaście. Badach wspominał to z rozbawieniem: "Ty odeszłaś po prostu, obróciłaś się na pięcie. Takie gromy dostałem od ciebie, więc tym bardziej byłem zaskoczony, że kilka lat później padła propozycja" - dodał.
Po 10 odcinkach Badach nie mógł milczeć
Gdy Kayah opublikowała w mediach społecznościowych wpis podsumowujący dziesięć odcinków swojej audycji, Badach zareagował błyskawicznie. "10 rozmów za nami! Rozmów inspirujących, wartościowych, prosto z serca! Jestem ogromnie wdzięczna za każde spotkania, dużo mnie uczą, inspirują i wzruszają. Nie mamy żadnej przerwy wakacyjnej. Oglądajcie i słuchajcie nas w każdą sobotę" - napisała wokalistka.
Mąż Oli Kwaśniewskiej udostępnił ten post w swoich relacjach i dołączył krótką wiadomość: "Kasiu dziękuję za spotkanie". Krótko, ale wymownie.
Kayah zapowiada, że podcast nie zwalnia tempa - żadnych przerw wakacyjnych, nowe odcinki w każdą sobotę. Ciekawe, kogo zaprosi jako jedenastego gościa - i czy tym razem starcie z nim potrwa krócej niż kilka lat.




