Kilka godzin w jednym studiu, zero kontaktu wzrokowego i żadnych sygnałów. Roxie Węgiel właśnie opowiedziała, jak naprawdę zaczęła się jej historia z Kevinem Mglejem.
Roksana Węgiel i Kevin Mglej prezentują się dziś jako para idealna - zaręczeni, zgrani, piszą razem muzykę. Ale ich pierwsze spotkanie w studiu nagraniowym było, delikatnie mówiąc, dalekie od filmowego scenariusza.
Kevin w innym świecie, Roxie z innymi ludźmi
W podcaście Glamour Polska Z talks Węgiel przyznała wprost, że przez pierwsze godziny on praktycznie dla niej nie istniał. Nawet na siebie nie spojrzeliśmy przy pierwszym takim przywitaniu. On nie miał wtedy jakiejś takiej energii życiowej. Nie wszedł do studia pełen energii, tylko raczej był trochę w innym świecie
- powiedziała Roxie w rozmowie z prowadzącą podcast.
Ona rozmawiała z innymi osobami w studiu. On był gdzieś myślami. Nic nie zapowiadało przełomu.
Jeden temat, który wszystko zmienił
Przełomem okazała się wiara - i to nie rozmowa między nimi dwojgiem, ale przypadkowa dyskusja z kimś trzecim, przy której oboje się zatrzymali. Zaczął się temat wiary z jeszcze inną osobą, która pracowała w studiu. No i ja jakoś się bardziej zaangażowałam - mówię, to niecodzienne, żeby w studiu o tym rozmawiać
- wspominała wokalistka.
Kevin zresztą sam wcześniej potwierdził tę wersję w wywiadzie dla kanału Studio Raban. Mówił, że kiedy Roxie dostrzegła jego krzyżyk, zaczęła zagadywać - i od tej chwili rozmowa potoczyła się w zupełnie innym kierunku.
Roxie przyznała, że gdy w końcu spojrzeli sobie w oczy, poczuła, że coś jest - ale celowo hamowała emocje. Żeby sobie nadziei też zbyt wielkiej nie zrobił, ale czułam coś takiego. Spojrzałam mu w oczy i mówię: coś jest, czuję coś takiego
- zdradziła w podcaście.
Para nie ukrywa, że religia była i nadal jest ważnym spoiwem ich związku. Wcześniej Kevin mówił też o tym, że modlił się o kobietę, która będzie tą jedyną - i że Roksana nigdy nie komentowała jego wagi, gdy ważył 130 kg.
Romantyczne? Zdecydowanie. Ale chyba nikt by nie obstawił, że ta historia zacznie się od kilku godzin wzajemnego ignorowania się w studiu. Co sądzicie - dajcie znać w komentarzach.


