Paulina wysłała mu swoje wywiady do oceny. On odpisał elaboratem na kilka stron. Ona od razu wiedziała, że to nie był przypadek.

Paulina wysłała mu swoje wywiady do oceny. On odpisał elaboratem na kilka stron. Ona od razu wiedziała, że to nie był przypadek.

Maciej Orłoś (66 l.) i Paulina Koziejowska (44 l.) tworzą parę, której nikt nie wróżył przyszłości. Dzieli ich 22 lata. Za plecami dziennikarza zostały trzy poprzednie małżeństwa - z Moniką Jóźwik, Ewą Orłoś i Joanną Twardowską-Orłoś, z którą spędził 26 lat. Kiedy w marcu 2022 roku paparazzi przyłapali ich razem na spacerze po warszawskim Starym Mieście, okazało się, że od kilku miesięcy mieszkają razem na Gocławiu. Komentarze w sieci były bezlitosne.

Jak to się zaczęło? Paulina miała plan

Paulina Koziejowska-Orłoś ujawniła w programie "Dzień Dobry TVN", że ich znajomość zaczęła się od zawodowej przysługi - i drobnej strategii. Poprosiła Maćka o ocenę swoich wywiadów. On odpisał następnego dnia, pisząc kilka stron szczegółowego feedbacku.

"Pomyślałam, że skoro rzeczywiście obejrzał i taki długi feedback mi napisał, to znaczy, że jakoś go zainteresowałam. To był cały ukryty plan" - mówiła w programie.

Oficjalnie związek datują od pierwszej randki, choć zauroczenie - jak przyznaje sama Paulina - pojawiło się wcześniej. Oboje mają za sobą doświadczenia w telewizji: on z "Teleexpressu", ona z TV5, Tele5, TV Disco, Polo TV i programu "Bywanie na dywanie".

Razem w życiu i w pracy - i to działa

Orłosiowie prowadzą wspólny podcast, w którym rozmawiają z gwiazdami. W rozmowie z Magdą Mołek Maciej przyznał, że to żona jest siłą napędową projektu - i że sam na tym zyskał.

"Te 3 lata temu z hakiem, byłem bardzo sceptycznie nastawiony, towarzyszyły mi rozterki typu 'ja, w moim wieku...', pan z okienka w dodatku. To wszystko zrzuciłem z siebie. To może być sygnał dla wielu mężczyzn, że można i że warto" - mówił dziennikarz.

Fani coraz chętniej kibicują tej parze. W komentarzach pod ich wspólnymi zdjęciami widać sporą zmianę nastawienia - sceptycyzm ustąpił miejsca sympatii. Może dlatego, że Orłosiowie nie udają, że różnica wieku nie istnieje - po prostu o niej mówią.

A ten "ukryty plan" Pauliny? Chyba jednak zadziałał lepiej, niż ktokolwiek się spodziewał.