Małgorzata chodziła w za dużym swetrze i Strasburger zwyczajnie jej nie zauważył. Dopiero po czasie coś go tknęło - i zaczął patrzeć uważniej.

Karol Strasburger ma 79 lat, od ponad 30 prowadzi Familiadę i jest żonaty z kobietą o 37 lat młodszą. Brzmi jak materiał na film? On sam przyznaje, że na początku nie widział w Małgorzacie nic poza agentką.

Jak zaczęła się ta historia?

Strasburger poprosił Małgorzatę Weremczuk, żeby zajęła się jego karierą. Zawodowa relacja z czasem przerodziła się w coś więcej - ale nie od razu. Prezenter sam przyznał w wywiadzie, że uczucie kiełkowało powoli. "Jest taki moment - to widać po oczach. Nagle dostrzegasz, jak ona patrzy na ciebie i że jej oczy nie są obojętne, a to spojrzenie już ma inną głębię" - opowiadał.

Zanim jednak doszło do tamtego spojrzenia, Strasburger zwyczajnie jej nie dostrzegał. "Dopiero w którymś momencie okazało się, że dziewczyna ukrywająca wszystko pod długim swetrem jest fajna, zgrabna i atrakcyjna, czego w ogóle nie było widać" - wyznał. Mężczyźni, bierzcie przykład.

Para stanęła na ślubnym kobiercu w 2019 roku. Małgorzata od początku podkreślała, że różnica wieku to dla nich temat marginalny. "Karol nie jest typowym mężczyzną w starszym wieku, a ja szablonową trzydziestką. Ma młodą duszę - pełną pasji i aktywności życiowej, która i mnie napędza" - mówiła w rozmowie z Vivą! w 2018 roku.

Co Strasburger ceni w żonie najbardziej?

Prezenter nie kryje zachwytu nad Małgorzatą - i to nie tylko tym oczywistym. Poza urodą docenił w niej rzeczy, które większość mężczyzn pomija: poprawną polszczyznę, umiejętność odnalezienia się w towarzystwie i dobre maniery przy stole. "Mówisz dobrze po polsku: 'sobą', nie 'sobom', 'włączamy' światło, a nie 'włanczamy', świetnie piszesz, umiesz się odnaleźć w każdym towarzystwie i nie trzymasz łokci na blacie podczas posiłku" - wyliczał z uśmiechem.

Sam mówi wprost, że związek z Małgorzatą dał mu nową energię. "Mnie się chce żyć, podróżować z Małgosią, budować naszą codzienność, śmiać się z jej zabawnych tekstów. Umieć dzielić razem każdą chwilę to wcale nieoczywista umiejętność w związkach, a my potrafimy to nasze RAZEM fantastycznie zagospodarować" - przyznał.

Przy okazji jubileuszu trzytysięcznego odcinka Familiady Strasburger zażartował, że planuje prowadzić program przez kolejne dekady. Sądząc po tej historii miłosnej - spokojnie mu wierzymy.

A wy - wierzycie w miłość, która zaczyna się od zbyt dużego swetra? Piszcie w komentarzach.