Pięć ślubów, szóstka dzieci i jedno wyznanie, które boli bardziej niż wszystkie rozwody razem wzięte. Michał Wiśniewski przyznał wprost, że odejście od Mandaryny było najgorszą decyzją, jaką kiedykolwiek podjął.

Michał Wiśniewski uchodzi za rekordzistę polskiego show-biznesu, jeśli chodzi o liczbę małżeństw. Pięciokrotnie stawał na ślubnym kobiercu, a w marcu 2026 roku do sądu trafił pozew rozwodowy kończący jego związek z Polą Wiśniewską. Tymczasem w mediach coraz głośniej o zupełnie innej kobiecie z jego przeszłości.

Mandaryna, biegun północny i ktoś, kto wszystko zepsuł

W podcaście "W związku" prowadzonym przez Paulinę i Macieja Orłosiów Wiśniewski opowiedział, co według niego zniszczyło jego związek z Mandaryną - jego drugą żoną. Wskazał na osobę trzecią: managerkę Mandaryny, która podobno odcięła ich od siebie w kluczowym momencie.

"My byliśmy mega zakochani. Ten ślub, który my wzięliśmy na biegunie północnym, to był przepiękny moment" - wspominał muzyk w rozmowie z Orłosiami. "Zostaliśmy odcięci od siebie przez akurat wtedy jej ówczesną managerkę" - dodał.

Wiśniewski przyznał, że oboje byli za młodzi i za bardzo zajęci - oboje w trasach, bez czasu na ratowanie relacji. Nie wykluczył, że gdyby mieli wtedy więcej przestrzeni, historia potoczyłaby się inaczej.

"Nie najlepszą - najgorszą"

Kiedy Paulina Orłoś zasugerowała, że może podjął wtedy najlepszą możliwą decyzję, Wiśniewski nie dał się pocieszyć. "Nie, najgorszą. Nawet na tamten czas podjąłem najgorszą, ale taką podjąłem" - odpowiedział krótko, bez owijania w bawełnę.

Te słowa odżyły w mediach po tym, jak muzyk żartobliwie zasugerował niedawno, że wróciłby do Mandaryny, gdyby dostał od niej "zgodę na lądowanie". Czy to tylko autoironia człowieka po kolejnym rozstaniu, czy coś więcej - tego Wiśniewski nie powiedział wprost. Mandaryna jak dotąd milczy.

Co myślicie - po tylu latach i tylu związkach, czy pierwsza miłość naprawdę zostaje najsilniejsza? Dajcie znać w komentarzach.

Mandaryna, Michał Wiśniewski
© KAPiF
Michał Wiśniewski
© KAPIF
Mandaryna i Michał Wiśniewski
© AKPA
Mandaryna i Michał Wiśniewski
© AKPA