Wiśniewski stoi na scenie, wokalistka Ich Troje odrzuca jego sceniczne zaloty. On odpowiada: "Nawet nie wyglądasz jak Mandaryna. W ogóle mnie nie kręcisz". Publika się śmieje. Jan Pirowski - nie.

Żart ze scenariuszem

Michał Wiśniewski wrócił do Mandaryny po 21 latach. Wszyscy o tym wiedzą, wszyscy o tym mówią. Piosenkarz stara się być stonowany, ale na scenie emocje biorą górę. W trakcie jednego z ostatnich występów Ich Troje doszło do wymiany zdań między nim a nową wokalistką zespołu, Maryną Majchrzak.

Martyna na niby odrzuciła jego sceniczne zaloty. Wiśniewski odpowiedział humorystycznie: "Nawet nie wyglądasz jak Mandaryna. W ogóle mnie nie kręcisz". Sala się roześmiała. Dla niektórych to był dowcip, dla innych - coś więcej.

Pirowski: To było niesmaczne

Wideo szybko obiegło internet i trafiło do telewizji. W "Dzień Dobry TVN" pojawiła się dyskusja na temat tego, co właściwie Wiśniewski miał na myśli. Jacek Cygan, zajmujący się segmentem kulturalno-show-biznesowym, bronił piosenkarza. "Publika przyjęła to bardzo ciepło. Fani wyczuli ironię i żart" - twierdził.

Jan Pirowski, nowy prowadzący śniadaniówki, miał całkowicie inną opinię. "Jednak adresatką tego dowcipu stała się wokalistka jego zespołu. Umniejszył jej, żeby pokazać w lepszym świetle Mandarynę. Wydaje mi się, że to co najmniej niesmaczne" - powiedział bez owijania w bawełnę.

Źródła podają, że słowa Pirkowskiego zyskały spore poparcie w mediach społecznościowych. Fani podzielili się na dwa obozy - jedni bronili humorystycznego zamiaru Wiśniewskiego, inni zgodzili się z krytyką prowadzącego.

Dla Wiśniewskiego to już kolejna okazja, by jego słowa i gesty wzbudzały emocje. Od czasu publicznie potwierdzonego powrotu do Mandaryny każdy jego ruch budzi spekulacje. Czy tym razem piosenkarz skomentuje krytykę Pirkowskiego? Na razie milczy.