Michał Wiśniewski nie może narzekać na kalendarz. Do końca roku czekają go koncerty warte 1,2 mln zł - ale zanim zarobki zasilą jego konto, trzeba odliczyć muzyków, ekipę i organizację.
Ile dostaje za koncert?
Za zespołowe występy "Ich Troje" organizatorzy płacą około 95 tys. zł. Koncert solowy "Michał Wiśniewski Akustycznie" wyceniany jest na około 70 tys. zł. Różnica robi wrażenie, ale to zależy od skali produkcji i liczby muzyków na scenie.
Harmonogram robi się gęsty
Według publicznego harmonogramu zespołu do końca roku Wiśniewski ma zagrać pięć koncertów zespołowych i dziesięć solowych. Wrzesień to tylko jeden występ - tempo przyspiesza jesienią i zimą. Wyliczenie jest proste: pięć koncertów po 95 tys. zł to 475 tys. zł, dziesięć solowych po 70 tys. zł to 700 tys. zł. Razem około 1,2 mln zł.
Ale czekaj - to nie wszystko trafia do kieszeni artysty. Od tej kwoty trzeba odjąć wynagrodzenia dla muzyków zespołu, pracowników ekipy technicznej, koszty transportu, obsługi sali i promocji. W branży muzycznej artystom zwykle zostaje 40-60 procent brutto przychodu. Niemniej robi to niemałe wrażenie.
Wiśnia ma wiele na głowie
Poza koncertami Michał wspiera Mandarynę w "Tańcu z Gwiazdami". Niedawno wrócił do drugiej żony po krótkim związku z Polą Wiśniewską. Artysta chętnie relacjonuje pełne sale w mediach społecznościowych - widać, że popularność działa.
Wiśniewski nie ukrywa, że stabilność finansowa jest dla niego ważna. Utrzymuje liczną rodzinę i ciągle buduje dom - a to wiąże się ze sporymi wydatkami. Koncerty to solidny zastrzysk gotówki w czasach, gdy gościnne występy to główne źródło dochodu artystów.
Czy to będzie jego najlepszy rok finansowy? Wszystko zależy od tego, ile koncertów uda mu się dodatkowo zaplanować. Kalendarz pokazuje, że jeszcze są wolne okienka.



