Julia Wieniawa zasiadła w jury, Mandaryna tańczy – i zaraz się zaczęło. Nowa jurorka znalazła się w śmiesznej sytuacji, którą sama skomentowała z ogromnym dystansem. Wszystko przez polubienie jednego komentarza na Instagramie.
Lajk, który rozpętał żart
Drugi odcinek 19. edycji "Tańca z Gwiazdami" przyniósł nie tylko oceny i punkty, ale też zabawną wymianę zdań między jurorką Julią Wieniawą a uczestniczką Mandaryną. Wszystko zaczęło się od tego, że Marta Wiśniewska polubiła komentarz pod jednym z postów, w którym internauci żartowali: "Wieniawa do domu". Oczywiście chodzi o Krystiana Rzymkiewicza, partnera tanecznego Mandaryny w show.
Wieniawa podeszła do sprawy z uśmiechem. Gdy reporter zapytał ją o to polubienie, aktorka i wokalistka od razu wyjaśniła: "Moim zdaniem chyba jej się palec obsunął niechcący". Ale czekaj - dalej było jeszcze lepiej.
"Krystian jest mój, zapamiętaj to sobie"
Wieniawa nie poprzestała na teorii przypadkowego kliknięcia. Ze śmiechem dodała: "Chyba że nowy konflikt w show-biznesie. Będziemy się kłócić o Krystiana Rzymkiewicza. Krystian jest mój, zapamiętaj to sobie. Ja ci go użyczyłam na tę edycję". Słowa padły żartobliwie, ale wyraźnie nawiązywały do sytuacji z Mandaryną.
Na tym by się skończyło, gdyby nie to, że sama Mandaryna postanowiła odnieść się do całej sprawy. Pod wideo opublikowanym przez portal Kozaczek zostawiła komentarz: "Julia jesteś wspaniała". Krótko, ale wyrazisto. Wyraźnie widać, że między jurorką a uczestniczką nie ma żadnego rzeczywistego napięcia - to czysta, przyjazna zabawa.
Krystian Rzymkiewicz debiutuje w show
Warto przypomnieć, że dla Krystiana Rzymkiewicza 19. edycja "Tańca z Gwiazdami" to debiut w roli profesjonalnego tancerza w show. W premierowym odcinku Mandaryna i jej partner zdobyli 28 punktów - najwyższy wynik wieczoru ex aequo. W drugim odcinku okazało się jednak, że poprzeczka będzie wyższa. Para zatańczyła walca angielskiego i otrzymała 22 punkty, przy czym Iwona Pavlović była szczególnie wymagająca, przyznając im zaledwie 4 punkty.
Nowy skład jury przynosi świeżość
Julia Wieniawa wróciła do "Tańca z Gwiazdami" w zupełnie innej roli niż podczas swojego udziału w 11. edycji, gdy sama konkurowała o Kryształową Kulę. Wtedy dotarła do finału i zajęła drugie miejsce u boku Stefano Terrazzino. Teraz zamiast czekać na oceny, sama je wystawia. To nie jej pierwszy raz w roli jurorki - przez trzy sezony zasiadała w jury "Mam Talent!".
Cała sytuacja pokazuje, że atmosfera w jury jest lekka i przyjazna. Mandaryna, Wieniawa i reszta zespołu nie traktują siebie jak wrogów, lecz jak współpracowników, którzy razem tworzą show. I chociaż wymiany zdań między uczestnikami a jurorami to norma w tego typu programach, ta żartobliwa "walka" o Krystiana Rzymkiewicza pokazuje, że wszyscy mają poczucie humoru.
Co na to fani?
Internauta chyba najlepiej podsumowali całą sytuację - zamiast plotki, dostali czystą zabawę. Pytanie brzmi: czy Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz utrzymają swoje wysokie wyniki w kolejnych odcinkach? Bo jeśli chodzi o chemię na parkiecie, już teraz widać, że para ma co najmniej 9 punktów.









