Michał Wiśniewski nie ucieka od tematu. Siada do wywiadu, mówi o rozstaniu - i w jednym zdaniu ujawnia więcej, niż chciałby powiedzieć.

Cztery żony, cztery rozstania. Michał Wiśniewski od lat funkcjonuje w polskim show-biznesie jako ktoś, komu związki się kończą - ale nigdy z jego inicjatywy. Teraz w rozmowie z Jastrząb Post powiedział to wprost.

Kto odchodzi pierwszy?

Wiśniewski zaznaczył w wywiadzie dla Jastrząb Post, że nie jest typem, który sam decyduje się na odejście. Dziennikarka dopytała, czy oznacza to, że to żony biorą sprawy w swoje ręce. Muzyk odpowiedział ostrożnie, ale bez owijania w bawełnę.

"Bardzo często jest to mylone, pozwolę sobie powiedzieć - to nie jest tak, że ja staram się w tym momencie powiedzieć: ktoś mnie zostawia, porzuca. Zawsze gdzieś jest przyczyna tego wszystkiego. W każdym związku przyczyna leży po dwóch stronach. Tak jest, z tym się nie da dyskutować" - powiedział Wiśniewski w rozmowie z Jastrząb Post.

I dodał: "Ktoś podejmuje decyzję, tę decyzję trzeba uszanować i generalnie, z zasady każdy koniec jest początkiem czegoś nowego."

Brzmi jak człowiek, który pogodził się z sytuacją. Albo przynajmniej bardzo stara się tak wyglądać.

Dom, Pola i prośba o klasę

O samym rozstaniu z Polą Wiśniewską mówił zdawkowo. Gdy padło pytanie o wspólny dom - budowany przez lata z myślą o rodzinie - skwitował krótko: "Jak zdążyłaś zauważyć, ja powstrzymuję się od komentarzy."

Zaznaczył jednak, że teksty piosenek, które śpiewa na koncertach, w wielu miejscach są prawdą - nie tylko fikcją literacką. Trudno nie czytać tego jako sygnału, że rozstanie z Polą było dla niego czymś więcej niż kolejnym wpisem do CV.

Na koniec wywiadu Wiśniewski powiedział to, czego fani chyba oczekiwali najbardziej: "Życzę nam - i Poli i sobie - żeby to była jak najmniej wyboista droga. Jeśli już coś się skończyło, to postarajmy się w tym wszystkim pokazać klasę i wziąć odpowiedzialność za swoje decyzje."

Odpowiedzialność. Klasa. Słowa, które w ustach człowieka po czwartym rozwodzie brzmią inaczej niż zwykle. Czy Pola i Michał zdołają rozstać się bez kolejnego medialnego trzęsienia ziemi? Fani mają swoje zdanie - piszcie w komentarzach.