Pola Wiśniewska przez miesiąc milczała i zbierała siły. W niedzielę na jej Instagramie pojawiło się zdanie, które fani czytali kilka razy - żeby upewnić się, że dobrze widzą.
Rozprawa rozwodowa jeszcze przed nimi, a Pola już powoli wychodzi na prostą. Przynajmniej tak wynika z jej mediów społecznościowych.
Pierwszy miesiąc jako singielka - Pola nie ukrywała, że było ciężko
Michał Wiśniewski ogłosił rozstanie z piątą żoną w marcu. Od tamtej pory Pola rzadko zabierała głos - a gdy już to robiła, nie owijała w bawełnę. Na początku czerwca na Instagramie napisała wprost, przez co przechodzi.
"Pierwszy miesiąc naszego nowego życia. Wiem, że jest nas więcej. Że każdego dnia mnóstwo kobiet stoi przed wyborem, którego nigdy nie chciały podejmować. Przed koniecznością ułożenia życia od początku" - napisała w poście na Instagramie.
Bez owijania w bawełnę, bez gwiazdorskich pozorów. Wiele kobiet pod postem przyznało, że czuje dokładnie to samo.
W niedzielę coś się zmieniło - Pola pokazała nowy rozdział
W niedzielne popołudnie na InstaStory Poli pojawiło się zdjęcie ze spotkania kobiet i krótki podpis, który brzmiał zupełnie inaczej niż jej wcześniejsze wpisy.
"Inspirujące rozmowy, mądre kobiety i ogrom dobrej energii. To było naprawdę piękne spotkanie. Cieszę się, że mogłam tu być" - napisała Pola Wiśniewska.
Żadnej goryczy, żadnych aluzji do tego, co było. Fani natychmiast zauważyli zmianę tonu i zaczęli komentować: nareszcie, dobrze jej, trzymamy kciuki.
Tymczasem w tle nie cichną spekulacje o Michale. Podobno wokalista miał ostatnio bardzo często spotykać się z Mandaryną i podobno żałować ich dawnego rozstania - jednak sam zdementował doniesienia o rzekomym powrocie do byłej żony. Para stanie przed sądem na pierwszej rozprawie rozwodowej już niedługo.
Czy Pola rzeczywiście zamknęła ten rozdział, czy to dopiero pierwsze oznaki wychodzenia na powierzchnię? Napiszcie w komentarzach - trzymacie za nią kciuki?




