Pięć żon, pięć rozstań i jedno zdanie, które mówi wszystko. Wiśniewski w rozmowie z Jastrząb Post przyznał, że Mandaryny tak naprawdę nie zna - mimo lat wspólnego życia i dziecka.

Pięć żon, pięć rozstań i jedno zdanie, które mówi wszystko. Wiśniewski w rozmowie z Jastrząb Post przyznał, że Mandaryny tak naprawdę nie zna - mimo lat wspólnego życia i dziecka.

Miłość nie umiera, ale co z tym zrobić?

Lider Ich Troje od lat buduje wokół siebie wizerunek człowieka, który potrafi rozstawać się w zgodzie. Po ogłoszeniu rozstania z Polą Wiśniewską media natychmiast zaczęły spekulować o kolejnej miłości - a część fanów wprost łączyła go z Mandaryną. Wiśniewski nie uciekał od tematu.

"Miłość w ogóle chyba generalnie nie umiera. Ja nie wyobrażam sobie, żeby jakaś miłość umarła" - powiedział w wywiadzie dla Jastrząb Post. Brzmi pięknie. Brzmi też jak tekst na pocztówkę z kwiatkiem.

Ale zaraz potem dodał coś konkretniejszego. Według muzyka jego relacje z byłymi partnerkami opierają się na wzajemnym wsparciu, nie tylko na sentymencie. "Tak jest z moimi byłymi, że możemy na sobie polegać. Jesteśmy wtedy, kiedy druga strona tego potrzebuje" - wyjaśnił.

Mandaryna: szacunek, sympatia i zaskakujące wyznanie

Gdy rozmowa zeszła na Mandarynę, Wiśniewski był jednocześnie ciepły i ostrożny. Przyznał, że darzą się wzajemną sympatią, ale spekulacje o powrocie uciął krótko. "Bardzo się szanujemy, bardzo się lubimy, natomiast te wszystkie dywagacje na temat bycia razem, one są zacne" - powiedział w Jastrząb Post.

I właśnie wtedy padło zdanie, które zatrzymuje. Zapytany wprost o ewentualny powrót do byłej, Wiśniewski stwierdził, że oboje zmienili się na tyle, że trudno mówić o tej samej relacji. "My tak naprawdę trochę się nie znamy" - wyznał.

To nie brzmi jak zamknięcie drzwi. To brzmi jak zaproszenie do ich otwarcia na nowo.

Wiśniewski zaznaczył też, że rozstanie - każde rozstanie - daje szansę na lepsze poznanie siebie. "Takie rozstanie w życiu pozwala poznać się bliżej. I na pewno będziemy z tego korzystać, że nauczymy się siebie na nowo" - dodał. Kogo miał na myśli? Poli? Mandaryny? Siebie samego? Tego nie powiedział.

Czy po pięciu małżeństwach Wiśniewski wciąż wierzy w szóste? Fani w komentarzach mają na ten temat bardzo wyraźne zdanie - dajcie znać, czy wy też.