Pola jeszcze nie zdążyła spakować walizek, a Michał Wiśniewski już planuje kolejny rozdział - i to z byłą żoną. Mandaryna na razie milczy, ale lider Ich Troje mówi wprost: czas się poznać od nowa.
Michał Wiśniewski jest w trakcie piątego rozwodu. Tym razem żegna się z Polą - związek oficjalnie zakończył kilka tygodni temu. Wcześniej para próbowała terapii. Podobno bez skutku.
Ale zanim kurz po rozstaniu zdążył opaść, wokalista zaczął mówić głośno o tym, co - a raczej o kim - myśli. A myśli o Mandarynie.
"To nie ode mnie zależy" - Wiśniewski czeka na znak
Już jakiś czas temu w rozmowie z Kozaczkiem Wiśniewski przyznał, że Martę łączy z nim "odrobinę więcej" niż tylko wspólna scena i dzieci. Gdy zapytano go wprost o powrót do byłej żony, odpowiedź była wymijająca - ale wymowna.
"To nie ode mnie zależy. Jak dostanę zgodę na lądowanie, to będę się zastanawiał. Była moją żoną, co mogę o niej myśleć? Samo co najlepsze" - powiedział Wiśniewski w tamtej rozmowie.
Dodajmy do tego fakt, że Marta jakiś czas temu rozstała się z Adrianem Szlażewiczem. I że dzień po ogłoszeniu rozstania z Polą Michał wrzucił na social media zdjęcia właśnie Mandaryny. Zbieg okoliczności? Fani mają swoje zdanie.
"Nauczymy się siebie na nowo" - co dokładnie powiedział?
W rozmowie z Jastrząb Post Wiśniewski niespodziewanie zmienił ton - już nie romantyczny, za to... filozoficzny. Stwierdził, że on i Marta tak naprawdę dobrze się nie znają. I że czas to zmienić.
"Rozstanie pozwala poznać się bliżej. I na pewno będziemy z tego korzystać, że nauczymy się siebie na nowo" - oznajmił wprost.
Brzmi jak deklaracja? Podobno tak to odebrali też ci, którzy przy tym rozmawiali. Mandaryna na razie nie skomentowała słów byłego męża publicznie. Jej milczenie fani interpretują na różne sposoby.
Wiśniewski wcześniej mówił też, że rozwód z Martą był "najgorszą decyzją, jaką podjął". Teraz już nie żałuje - chce działać. Czy Mandaryna wyda mu zgodę na lądowanie? Na to pytanie odpowie tylko ona.
Co wy o tym myślicie - romantyczna historia o drugiej szansie czy Michał po prostu nie znosi samotności? Piszcie w komentarzach.



