Czekaliśmy dekadę. Wreszcie mamy datę - "Ranczo" powraca w grudniu na TVP1. Prezes Tomasz Sygut ogłosił to wprost na Instagramie: ekipa jest na finiszu zdjęć, a nowych odcinków doczekamy się przed koniec roku.

# Ranczo wracza. Kiedy premiera?

Działa się! Kultowy serial, którego ostatni sezon emitowany był ponad dziesięć lat temu, znowu pojawi się na naszych ekranach. Tym razem będzie to 11. sezon - sześć odcinków pełnych powrotów, zmian i plotek wśród widzów.

Prezes TVP Tomasz Sygut nie trzymał języka za zębami. Na swoim Instagramie opublikował zdjęcie z aktorami "Rancza" - Cezarym Żakiem, Arturem Barcisiem i Martą Chodorowską. W opisie wyjawił kulisy produkcji: "Z premierem i prezydentem. Wielki powrót Rancza coraz bliżej. Przed ekipą ostatnie dni zdjęciowe. Fajnie, że udało się ten projekt doprowadzić do finału. Ranczersi czekali na to 10 długich lat. Nowe odcinki w grudniu".

Za sterami reżyserii stanął Wojciech Adamczyk, a scenariusz napisał zmarły Andrzej Grembowicz. Według informacji portalu Wirtualne Media emisja zaplanowana jest na niedziele o godz. 20.20 na antenie TVP1 - dokładnie tak jak za dawnych czasów.

Co się zmieni w nowym sezonie?

Reżyser nie gryzł się w język - nowy sezon to będzie zupełnie inna opowieść. Zamiast bezpośredniej kontynuacji poprzednich zdarzeń, twórcy postanowili "przeskoczyć" dziesięć lat w przód. Bohaterowie się zestarzeją, dzieci podrosną, a życie w Wilkowyj potoczy się innym torem.

"11. sezon to będzie piękne zamknięcie historii. To będzie zupełnie inny serial. Córka Lucy i Kusego jest już po maturze, nie będzie już Marianka Solejuka a pan Marian. To będzie zaskakująca pod wieloma względami opowieść" - zdradził Adamczyk w rozmowie z PR1 zimą tego roku.

Znacząca część obsady zmienia się także ze względu na śmierć Pawła Królikowskiego. Niedawno Cezary Żak przypadkowo ujawnił, jak twórcy postanowili upamiętnić aktora - zdjęcie ze zmienionym charakterem/sceną pojawiło się na mediach społecznościowych.

Fani czekają na szczegóły

Widzowie "Rancza" to legenda polskiej telewizji - serial budował pokolenia telewidzów. Po dziesięciu latach przerwy pytań jest więcej niż odpowiedzi. Jak serial poradzi sobie z nowoczesnym formatem? Czy zachowa klimat, który kochaliśmy? Odpowiedzi poznamy za kilka miesięcy.

Aż do grudnia zostaje nam jedno - czekanie. Ale tym razem wiemy, że czekanie ma sens.