Trzy lata temu Maciej Orłoś był pewien, że nikt nie chce słuchać 60-latka gadającego o miłości. Mylił się - i dziś przyznaje to bez owijania w bawełnę.

Trzy lata temu Maciej Orłoś był pewien, że nikt nie chce słuchać 60-latka gadającego o miłości. Mylił się - i dziś przyznaje to bez owijania w bawełnę.

Dziennikarz wziął ślub z Pauliną Koziejowską w wieku 65 lat - po trzech poprzednich małżeństwach, które nie przetrwały próby czasu. Para przez długi czas milczała na temat ślubu. Dopiero zdjęcia z wakacji na Mauritiusie wzbudziły podejrzenia fanów, a Paulina Koziejowska-Orłoś potwierdziła wszystko na Instagramie. Od tamtej pory łączą nie tylko życie prywatne - razem prowadzą też podcast "W związku", w którym rozmawiają o relacjach, emocjach i codziennych wyzwaniach.

Orłoś nie wierzył, że to ma sens

Początkowo dziennikarz podchodził do wspólnego projektu z wyraźnym sceptycyzmem. W rozmowie z Magdą Mołek wspominał swoje ówczesne nastawienie wprost: "Te trzy lata temu, kiedy miałem podejście: 'a kogo to interesuje', i byłem bardzo sceptycznie nastawiony do tego, czy to ma sens i, czy to w ogóle kliknie. A poza tym, towarzyszyły mi rozterki tego typu, że: 'jak to ja, w moim wieku, mam rozmawiać o jakichś sprawach dotyczących związku, uczuć'". Brzmi jak ktoś, kto sam siebie musiał przekonać do własnego pomysłu.

Z czasem jednak coś wyraźnie się przesunęło. "Teraz po tych trzech latach mogę powiedzieć, że jestem zupełnie gdzie indziej. Nie mam tych oporów, wszystko to zrzuciłem z siebie" - przyznał Orłoś. Trzy lata podcastu o uczuciach zrobiły z niego kogoś, kim - jak sam mówi - wcześniej nie był.

"To może być sygnał dla wielu mężczyzn"

Orłoś nie kryje, że ta przemiana go samego zaskoczyła. Podkreśla, że nawet po sześćdziesiątce można przewartościować swoje przekonania - i warto spróbować. "To może być sygnał dla wielu mężczyzn, że można, że warto" - powiedział w wywiadzie.

Podcast "W związku" najwyraźniej trafia w czułe miejsca słuchaczy. Orłoś zdradził, że regularnie dostają wiadomości od osób, które przyznają, że rozmowy w podcaście realnie zmieniły ich podejście do relacji. "Były różne takie sytuacje, które potwierdzają to, że pomagamy, że nasi eksperci pomagają, dzięki temu, co mówią w naszych rozmowach" - dodał dziennikarz.

Człowiek, który trzy lata temu pytał "a kogo to interesuje", dziś dostaje podziękowania od słuchaczy za zmianę życia. Nie każdy w tym wieku decyduje się zaczynać od nowa - na każdym froncie jednocześnie. Co myślicie - dajcie znać w komentarzach.