Dwa lata, dwa przełożone terminy i jedno pytanie, które zadawali wszyscy znajomi Klaudii Halejcio: kiedy w końcu ten ślub? Odpowiedź padła w podcaście Magdy Mołek - i była tak enigmatyczna, że narzeczony nie wytrzymał.
Klaudia Halejcio i Oskar Wojciechowski tworzą parę od kilku lat. Zdążyli kupić dom za 9 MLN ZŁ, doczekali się wspólnego dziecka i... wciąż nie stanęli przed ołtarzem. Pierwotny termin ślubu - lato 2024 - dawno minął. Potem był 2025, który też jakoś nie wypalił.
Ślub w roku 2026. Ale gdzie?
W podcaście Magdy Mołek influencerka w końcu powiedziała coś konkretnego - choć konkret to może za duże słowo. "Mogę powiedzieć, że będzie w tym roku, na terenie Unii, w Europie, w regionie, miejscu na 'P'" - oznajmiła Halejcio, najwyraźniej zadowolona z siebie. Narzeczony Oskar wytrzymał dokładnie sekundę ciszy i dorzucił: "Może Pruszków?". Para podobno śmiała się z tego razem - ale gdzie dokładnie odbędzie się ceremonia, pozostaje tajemnicą.
Halejcio uchodzi za perfekcjonistkę, co w kontekście kolejnych przełożeń terminu tłumaczy całkiem sporo. Sama wielokrotnie podkreślała, że woli poczekać, niż iść na kompromisy w kwestii oprawy uroczystości. W rozmowie z Jastrząb Post zapowiadała zresztą, że od gości nie oczekuje żadnych prezentów - tylko dobrej zabawy.
Influencerka, aktorka, businesswoman
Halejcio zaczynała jako aktorka, z czasem jednak postawiła na influencerstwo - i jak sama przyznaje w wywiadach, ta zmiana okazała się znacznie korzystniejsza finansowo. Związek z Oskarem Wojciechowskim też wzbudzał niemałe emocje: kiedy para kupiła luksusową posiadłość, pojawiły się plotki, że magnesem przyciągającym Klaudię do narzeczonego były pieniądze. Halejcio odpierała te sugestie, nazywając je bezpodstawnymi i krzywdzącymi.
Teraz przynajmniej jedno jest pewne: ślub w 2026 roku, gdzieś w Europie, w miejscu na literę P. Pruszków czeka w kolejce.
A wy macie typy, gdzie to będzie? Piszcie w komentarzach.



