Michał Wiśniewski grał koncert 500 kilometrów od studia Polsatu, ale jego serce było przy Marcie. W momencie, kiedy Mandaryna tańczyła rumbę na parkiecie, wokalista Ich Troje robił coś, co zachwycił media i fanów.
# Wiśniewski grał w Szczecinie, ale myślał o Marcie
Michał Wiśniewski nie przychodzi do "Tańca z gwiazdami". Wciąż twierdzi, że za każdym razem, gdy zaśpiewa dla pary, ta pada z programu - i tym razem nie chce ryzykować. Mandaryna tańczy, a on? Koncertuje w innym mieście.
Ale historia ma piękny zwrot.
Co robił podczas tańca Mandaryny?
W niedzielę 20 września, gdy Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz zatańczyli zjawiskową rumbę za 39 punktów, Wiśniewski siedział na scenie w Szczecinie. Mogłoby się wydawać, że go tam nie było. Tymczasem muzyk znalazł sposób, by być obecny - i to dość niezwykły.
W momencie, gdy jego ukochana kołysała się w czerwonej sukience przed jurorami, Wiśniewski zwołał szczecińską publiczność. "To jest kochanie dla ciebie" - wołał, wznosząc ramiona. Całą scenę nagrał i natychmiast zamieścił na Instagramie. Fani nie ukrywali wzruszenia.
Słowa, które rozpaliły Instagram
Na tym nie koniec. Jeszcze przed koncertem Wiśniewski opublikował czuły wpis: "Marta i Krystian tańczyli sercem i duszą. Ekspertem od walca nie jestem, ale to wyglądało bajecznie. To nie jest ocena, tylko stan zakochania. U mnie akurat wyjątkowo zaawansowany".
Julia Wieniawa w jury zachwycała się rumbą: "Bardzo mi się podobało to, jak świetnie operowaliście rytmem. Ta rumba była idealną rumbą. Niezwykle sensualna, kobieca, to było coś wspaniałego".
Dlaczego w ogóle go tam nie było?
Mandaryna potwierdziła wcześniej, że Michał jest "bardzo zapracowany". Koncertuje dużo, co oznacza, że widzowie Tańca z Gwiazdami nie zobaczą go na widowni. Ale jego nieobecność fizyczna wcale nie oznacza nieobecność ducha - jak pokazał koncert w Szczecinie.
Para zdążyła już nagrać wspólną piosenkę, więc plotki o kryzysie? Bezpodstawne. Zamiast tego mamy scenę, którą fani będą pamiętać: muzyk wznosący toast dla ukochanej z drugiego końca Polski.
Co sądzisz o takim sposobie okazywania wsparcia? Pisz w komentarzach.



