Ledwie zejść z parkietu, a już wyznanie serca. Mandaryna, tuż po ostatnim tańcu w "Tańcu z Gwiazdami", nie miała wątpliwości - Michał Wiśniewski to miłość jej życia. Odpowiedziała "tak" bez namysłu, gdy dziennikarze Party zapytali, czy mogłaby tak powiedzieć o byłym mężu, z którym wznawia relację od lipca.

Wyznanie tuż po parkiecie

Mandaryna nie czekała ani chwili. Kiedy serwis Party pytał, czy mogłaby nazwać Michała Wiśniewskiego miłością swojego życia, odpowiedziała krótko i stanowczo: "Tak". Bez wahania, bez półsłówek - czysty emocjonalny strzał.

To nie była byle rozmowa - działo się to tuż po jej ostatnim audicji w 19. edycji "Tańca z Gwiazdami". Wokalistka Ich Troje od lipca wznowiła związek z Michałem Wiśniewskim, po dwudziestu latach od ich rozwodu w 2006 roku. Fani długo czekali na takie słowa z jej ust.

Rzymkiewicz urzeczony ich historią

W tej rozmowie pojawił się jednak trzeci głos - Krystian Rzymkiewicz, taneczny partner Mandaryny w programie. Tancerz nie krył wzruszenia, gdy słuchał słów o miłości. Zwrócił uwagę na to, co dla niego jest kluczowe: dzieci, które razem mają Mandaryna i Michał.

"Ja uważam, że gdyby nie związek Marty i Michała, nie powstałyby takie cudowne dzieci jak... Więc to się wszystko musiało zrodzić z miłości" - podsumował Rzymkiewicz. Tancerz widział w ich ponownym zjednoczeniu coś głębszego niż medialny powrót - zobaczył konsekwencję uczucia, które zaowocowało potomstwem.

Wiśniewski już nie kryje się z uczuciami

Michał Wiśniewski od tygodni nie ukrywa, jak bardzo wspiera swoją nową-starą partnerką. Na Instagramie dwukrotnie wezwał fanów do wysyłania SMS-ów na Mandarynę, nie kryjąc się przy tym z tym, co ją dla niego znaczy. Nazwał ją wprost "miłością swojego życia".

Teraz, gdy sama Mandaryna potwierdziła te uczucia, para wygląda na gotową do nowego rozdziału. Ich uczeszczanie w TzG było dla nich czasem refleksji - a przynajmniej tak wynika z ostatnich słów pary.

Czy to koniec ich tanecznej przygody, czy będą walczyć o następny odcinek? Fani czekają na odpowiedź.