Xavier Wiśniewski siadł do rozmowy i bronił ojca jak lew. Nie, Michał nie chciał pięciu ślubów - życie mu je napisało, a media przylepily mu łatkę kasjandra miłości.
# Xavier broni Michała. 'To nie jest tak, że chciał'
Syn lidera Ich Troje w studiu Kozaczka podjął trudny temat - dorastanie w patchworkowej rodzinie, gdzie ojciec co kilka lat zmieniał żonę, a paparazzi liczyli kolejne ceremonie jak gole w meczu.
Xavier spojrzał na całą historię z dystansu. 24-latek nie ukrywał, że rozumie ojca lepiej niż gazety.
"Myślę, że to nie jest tak, że chciał. Gdyby to od niego zależało, miałby pewnie jedną i zostałby z nią do końca życia" - mówił w rozmowie.
Dodał coś, co brzmi jak wyrok nad mediami: "Wiadomo, że jest kolorowym kwiatem, ale myślę, że chciał zbudować stabilny dom i mieć jedną żonę. Po prostu życie napisało mu taki scenariusz i niestety ludzie przyszyli mu taką, a nie inną łatkę".
Szacunek do każdej z macochy
Co zaskakuje - Xavier nie ukrywa ciepłych uczuć do wszystkich kobiet, które pojawiały się w życiu Michała. Ani do Mandaryny (matki jego starszego rodzeństwa), ani do Anny, ani do Dominiki, ani do Poli.
"Każda jest super i każdej życzę jak najlepiej. Z Anią tata ma dwójkę dzieci, Etty i Vivi, które uwielbiam" - wyliczał bez przesady i bez kąsów.
Syn Wiśniewskiego podkreślił również, że pomimo rozpadu małżeństw, patchworkowe rodzeństwo trzyma się razem. To nie jest rodzina zmajana konfliktami, lecz ludzie, którzy nauczyli się żyć w skomplikowanej rzeczywistości show-biznesu.
Medialny wizerunek krzywdzi
Xavier nie gryzł się w język, mówiąc wprost: ojcu przysłużyła się reputacja seryjnego mężatnika, podczas gdy on - jego zdaniem - to człowiek "który ma w sobie bardzo dużo miłości i bardzo dużo takich ciepłych uczuć do drugiego człowieka".
Zamiast sędziego, chciałby, by ludzie patrzyli na Michała jako na osobę, która próbowała budować stabilność, nawet gdy nie wyszło.
Powiedział to prosto, jak syn dla syna - bez wymówek, ale i bez wymówek sobie. Michał Wiśniewski przysłużył się mediom, ale media przysłużyły się jego wizerunkowi jeszcze bardziej.


