Xavier Wiśniewski robi coś, co jego ojciec robił latami - łata mosty między byłymi partnerkami. 24-latek przyznał, że konflikt Michała z Polą go boli, zwłaszcza że chodzi tu o przyrodnich braci.
Xavier chce być pojednawczą siłą
Syn lidera "Ich Troje" nie kryje: chciałby, by jego ojciec i piąta żona osiągnęli porozumienie. W rozmowie z "Kozaczkiem" Xavier przyznał otwarcie, że bardzo ceni sobie relacje zarówno z byłymi partnerkami taty, jak i z ich dziećmi. Problem w tym, że sytuacja z Polą jest bardziej napięta niż zwykle.
"Z Polą zobaczymy, jak się te relacje ułożą. Wiadomo, ja się w to nie mieszam" - powiedział 24-latek. Ale zaraz dodał coś ważnego: "Mam nadzieję, że będą na tyle kumaci. Mi w tej sytuacji najbardziej zależy na chłopakach i myślę, że niepotrzebne jest dorzucanie jakiegoś kwasu".
"Każda jest super" - rodzeństwo ze wszystkich związków
Xavier udowadnia, że można być blisko z całą rozszerzoną rodziną. Z Anią (drugą żoną ojca) ma przyrodnie rodzeństwo - Etty i Vivi, których "bardzo" kocha. Równie ciepło mówi o Maksie, synu Dominiki Tajner.
"Dominika ma Maxa, który nie jest dzieckiem mojego taty, aczkolwiek my traktujemy go normalnie jak nasze rodzeństwo cały czas, mimo tego, że nie są razem" - wyjaśnił. To pokazuje, że w rodzinie Wiśniewskich działa jakaś magiczna formuła - byłe związki nie równają się z rozstaniem rodzinnym.
Gdy emocje opadną
Xavier wie, że teraz jest inaczej. Pola nie wypowiada się o Michale w najlepszym tonie - i to zupełnie zrozumiałe. Ale 24-latek liczy, że z czasem sytuacja się zmieni. Dla niego najważniejsze jest jedno: aby jego przyrodni bracia nie doświadczali niepotrzebnego napięcia.
Otwarcie przyznał, że nie wmieszając się w konflikt, liczy jednak na to, że rozum zwycięży. "Kumacy" - to słowo pada z nadzieją. I chyba właśnie tego potrzeba w tej sytuacji.



