Edyta Górniak ma jedno pytanie do całej tej historii z powrotem Wiśniewskiego do Mandaryny: czy to w ogóle prawda? Piosenkarka nie kryje wątpliwości - i nie jest w tym osamotniona.
Edyta Górniak ma jedno pytanie do całej tej historii z powrotem Wiśniewskiego do Mandaryny: czy to w ogóle prawda? Piosenkarka nie kryje wątpliwości - i nie jest w tym osamotniona.
Górniak o powrocie Wiśniewskiego: plotka, donos, a może promocja?
Edyta Górniak skomentowała powrót Michała Wiśniewskiego do Mandaryny w wywiadzie dla Pudelka. Jej opinia jest ostrożna - i to delikatnie powiedziane. Piosenkarka przyznała wprost, że nie śledzi tego tematu i nie wie, ile w tym wszystkim prawdy.
"Jeśli jest to prawda, bo nie wiem, czy to prawda, nie obserwuję tego tematu. Nie wiem, czy jest to plotka, czy to donos, czy to promocja czegoś" - powiedziała Górniak w rozmowie z Pudelkiem.
Trochę dyplomatyczne, trochę szczere. Ale ten jeden zwrot - "czy to promocja czegoś" - mówi sam za siebie. Górniak nie jest jedyna w tych podejrzeniach. W sieci od tygodni roi się od komentarzy, że reaktywacja tego medialnego związku to starannie zaplanowany ruch wizerunkowy, a nie szczera miłość.
Mandaryna zaprzecza, Górniak trzyma kciuki
Mandaryna zdementowała plotki o rzekomej akcji promocyjnej na antenie RMF FM. "Nie żartowalibyśmy aż tak grubo. No nie, nie wpuścilibyśmy ludzi w takie maliny. Tak, jesteśmy razem i zamierzamy być szczęśliwi" - oznajmiła.
Górniak, mimo wątpliwości, nie zamknęła drzwi na szczęśliwe zakończenie. "Jeśli tak by było, to myślę, że ich dzieci są bardzo szczęśliwe. Miłość nie zna granic. Niesamowita historia" - dodała w tym samym wywiadzie.
Brzmi jak toast na weselu znajomych, których sami nie zaproszono. Życzliwie, ale bez przesadnego entuzjazmu.
Warto przypomnieć kontekst: Wiśniewski podobno wciąż nie sfinalizował rozwodu z piątą żoną, Polą Wiśniewską, i formalnie pozostaje jej mężem. To szczegół, który wielu obserwatorom nie daje spokoju.
Czy Górniak ma rację w swoich wątpliwościach - czy Mandaryna i Wiśniewski udowodnią wszystkim, że miłość naprawdę nie zna granic? Piszcie w komentarzach, co o tym sądzicie.



