Maryla Rodowicz weszła na scenę "Tańca z gwiazdami" i od razu zamieszała. W trzecim odcinku, pełniąc rolę jurorki specjalnej, 80-letnia artystka zapowiedziała trasę koncertową "Ostatni taki wielki bal" na 2027 rok - słowo "ostatni" rozjechało się po sieci jak wiadomość o koniec kariery. Fani byli zbici z tropu.
Maryla Rodowicz weszła na scenę "Tańca z gwiazdami" i od razu zamieszała. W trzecim odcinku, pełniąc rolę jurorki specjalnej, 80-letnia artystka zapowiedziała trasę koncertową "Ostatni taki wielki bal" na 2027 rok - słowo "ostatni" rozjechało się po sieci jak wiadomość o koniec kariery. Fani byli zbici z tropu.
W mediach społecznościowych od razu pojawił się jeden temat: czy legenda się żegna? Nic bardziej mylnego.
Rodowicz uspokaja - to nie koniec
Wokalistka szybko wyjaśniła plotkę. W rozmowie z Radiem Eska tłumaczyła, że nazwa "Ostatni taki wielki bal" odnosi się do rozmach całego projektu, a nie do pożegnania z estradą. "Całe życie jestem w trasie, ale tak wielkiej trasy jeszcze nie miałam" - mówiła artystka. Projekt ma być najbardziej widowiskowy ze wszystkich dotychczasowych koncertów Rodowicz.
Maryla wyjaśnia różnicę między swoimi początkami a współczesnymi standardami. "Kiedy zaczynałam, grywałam w domach kultury, później w halach sportowych. Nie odważyłabym się zaczynać w takich wielkościach, jak Sanah czy Dawid Podsiadło, którzy wyprzedają stadiony" - wspomina legenda.
Trasa będzie dwojaka
Plany na przyszły rok to nie tylko widowiskowe koncerty w dużych halach. Rodowicz zapowiedź też "normalne koncerty akustyczne". "To jest inny kontakt z publicznością, ludzie siedzą metr ode mnie. To intymna atmosfera, mogę śpiewać inny repertuar" - tłumaczy.
Pytanie, które nurtuje fanów: co z nową płytą? Niedawno artystka wydała "Niech żyje bal" i "MTV Unplugged", ale w planach jest też całkowicie nowy materiał. Rodowicz przyznawała kilka miesięcy temu Radiu Eska, że nad tym pracuje, ale to "długotrwały proces". "Spotkania z producentami, z autorami - to trochę trwa" - mówiła.
80-latka pokazała, że emerytura to nie dla niej. Przeciwnie - przed nią największa trasa w karierze. Czy fani poczekają na nową płytę, czy poprzestają na koncertach?
Co na to fani? Komentarze pod tym newsem.




