42 stopnie na słońcu, wiatraki za plecami i Maryla Rodowicz na scenie. Nie żart - tak wyglądał jej niedzielny koncert w Żarach.

42 stopnie na słońcu, wiatraki za plecami i Maryla Rodowicz na scenie. Nie żart - tak wyglądał jej niedzielny koncert w Żarach.

Weekend 27-28 czerwca przyniósł Polsce rekordowe temperatury. Najgorzej było na wschodzie kraju - tam termometry pękały ze wstydu, pokazując ponad 40 stopni. I akurat w tej okolicy Rodowicz miała zaplanowane dwa plenerowe koncerty. W sobotę - Tychy, w niedzielę - Żary. To miejscowość niedaleko Słubic, które w tamten weekend stały się synonimem piekielnego skwaru.

Wiatraki, złota godzina i chłodnik na poniedziałek

W Żarach w niedzielę 28 czerwca słupek rtęci w cieniu zatrzymał się na 39 stopniach. Na słońcu - 42. Maryla wyszła na scenę mimo to. Wieczorem 29 czerwca zdała relację z całego weekendu na swoim Instagramie - wrzuciła zdjęcie w scenicznym stroju i napisała wprost, jak to wyglądało od środka.

"Tak było wczoraj przed wejściem na scenę w Żarach, a tam wiadomo, był biegun ciepła, plus 42 stopnie. Złapałam ostatnie minuty tzw. 'golden hour', czyli niezwykłe światło zachodzącego słońca. Za mną 3 koncerty w upale, pomagały nam na scenie wiatraki" - napisała artystka na Instagramie.

W poniedziałek - zasłużony odpoczynek i chłodnik. "Zabieram się za chłodnik" - oznajmiła fanom z wyraźną satysfakcją.

Fani nie mają wątpliwości: klasa sama w sobie

Ci, którzy dotarli do Żar mimo apokaliptycznego upału, nie żałowali ani jednej kropli potu. W komentarzach pod postem Rodowicz zawrzało od zachwytów. "To był piękny koncert", "Byłam, koncert klasa", "Brawo, podziwiam, naprawdę" - pisali fani. Jeden z komentarzy szczególnie celnie podsumował całą sytuację: "Wydaje mi się, że udało ci się przetrwać ten upał tylko dlatego, że swoją muzyką podsycałaś żar. Szacunek".

Maryla ma 80 lat i właśnie ruszyła z trasą "Niech żyje bal". Dwa plenerowe koncerty w rekordowy upał to dla niej najwyraźniej tylko rozgrzewka przed sezonem. Pytanie brzmi: czy jest w Polsce ktokolwiek, kto jeszcze wątpi, że ta kobieta jest niezniszczalna?