Pociąg stał, upał dobijał do kilkudziesięciu stopni, a Elżbieta Romanowska nagle zobaczyła znajomą twarz w tłumie zdenerwowanych pasażerów. Rafał Brzozowski nie tylko ją rozpoznał - zorganizował transport zastępczy dla niej, dla siebie i dla obcego pana, który gonił na samolot.
Trakcja padła, pociągi stanęły
Brzozowski wyruszył rano z Chałup na Podkarpacie, gdzie miał zagrać koncert. Wyjechał ze sporym zapasem czasu - i dobrze, bo w okolicach Warszawy awaria trakcji elektrycznej zatrzymała wszystkie składy na torach. Wokalista relacjonował potem całe zdarzenie w mediach społecznościowych.
"Niesamowita przygoda mnie spotkała. Wyjechałem rano z Chałup na koncert, z dużym zapasem, porannym pociągiem. Okazało się, że w okolicy Warszawy padła trakcja, wszystkie pociągi stanęły, no i trzeba było podjąć jakąś szybką akcję przetransferowania się dalej" - opisał Brzozowski.
W tym samym pociągu podróżowała akurat Elżbieta Romanowska, gwiazda programu "Nasz nowy dom". Aktorka wracała z Trójmiasta i też utknęła bez żadnych informacji, ile postoją. Kiedy zorientowała się, że jedzie z nią Brzozowski, szybko nagrała relację.
"Mamy taką sytuację, że wracałam z Trójmiasta, niestety trakcja wysiadła, wszystkie pociągi stanęły, no i nie wiadomo, ile to potrwa. Co najmniej godzinę, a może nawet i trzy. Na szczęście, proszę bardzo, jedziemy w pociągu z takim człowiekiem" - powiedziała Romanowska, stojąc już obok wokalisty.
Brzozowski organizuje, wszyscy korzystają
Brzozowski nie czekał biernie - sam zorganizował transport zastępczy i zabrał ze sobą Romanowską. Przy okazji pomógł też nieznajomemu mężczyźnie, który śpieszył się na lot z Warszawy. Czy zdążył na samolot - tego aktorka nie potwierdziła, ale próba była.
Romanowska po wszystkim nie kryła wdzięczności i wprost nazwała kolegę z branży "złotym chłopakiem".
"To jest złoty chłopak, bo nie dość, że uratował mnie, to jeszcze ratował jednego pana, który śpieszył się strasznie na samolot. Raczej podejrzewamy, że nie zdążył, ale podjęliśmy próbę, aby jakoś człowiekowi pomóc. Więc Rafi, naprawdę jesteś niesamowity" - wyznała Romanowska.
Na koniec aktorka zaapelowała do fanów piosenkarza: "Jak będziecie dzisiaj na koncercie, to absolutnie zróbcie mu ogromny aplauz za jego ogromne serducho".
Brzozowski dotarł na Podkarpacie i zagrał koncert. Romanowska - bezpiecznie wróciła do domu. Upały zrobiły swoje na torach, ale przynajmniej dały show-biznesowi jedną z cieplejszych historii weekendu. Kiedy ostatnio jakaś awaria PKP skończyła się czymś miłym?



