Paryż, Disneyland i ślimaki. Rafał Brzozowski wrzucił na Instagram zdjęcia z rodzinnego wyjazdu i w jednym poście powiedział o sobie więcej niż przez ostatnie miesiące razem.

Brzozowski słynie z tego, że o rodzinie mówi mało i niechętnie. Fani przyzwyczaili się, że jego prywatność ma grube mury. Tym razem te mury pękły - przynajmniej na chwilę.

Paryż, ślimaki i 'bezcenne chwile'

Muzyk opublikował na Instagramie serię kadrów z Francji. Kilkudniowy wyjazd obejmował Disneyland, spacery po paryskich uliczkach i obowiązkowe kulinarne przygody. "Kilka dni we Francji z rodziną. Magiczny Disneyland, klimatyczne uliczki Paryża i oczywiście francuskie przysmaki, w tym ślimaki! Trochę zwiedzania, trochę relaksu i mnóstwo dobrej zabawy. Rodzinne chwile - bezcenne!" - napisał pod zdjęciami.

Internauci docenili gest. Komentarze pełne były życzeń i pochwał za to, że Brzozowski choć trochę uchylił drzwi do swojego życia osobistego. Dla fanów, którzy od lat próbują dowiedzieć się czegokolwiek o jego bliskich, to był prawdziwy rarytas.

Ameryka, country i 'Twoja Twarz Brzmi Znajomo'

Zawodowo Brzozowski nie zwalnia. W rozmowie z Telemagazynem zdradził, że poważnie myśli o karierze producenta muzycznego w Stanach Zjednoczonych. "Skupiłem się na tym, żeby zainwestować w Ameryce w produkcję muzyczną i zostać producentem. To chyba będzie muzyka country. Chcielibyśmy tam ze znajomymi wyprodukować płytę pewnej artystki na rynek amerykański, nie polski" - tłumaczył.

Do tego dochodzi nowy program. Na antenie "halo tu polsat" Brzozowski oficjalnie potwierdził udział w 23. edycji "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", która wróci na ekrany jesienią. "Ten program chodził mi już po głowie od kilku lat. Nawet kiedyś miałem zaawansowaną rozmowę na ten temat. Natomiast nie dostałem zgody i to było przykre, że nie można się rozwijać" - przyznał szczerze.

Czy Brzozowski przekona fanów do siebie poza sceną muzyczną? Jesień pokaże.