Ojciec Rafała Maślaka dowiedział się, że jego syn został Misterem Polski 2014, z SMS-a od żony. Wcześniej był temu pomysłowi wyraźnie przeciwny. Potem sam stanął przed obiektywem i - według syna - ukradł mu show.
Tomasz Maślak przez całe życie jeździł ciężarówką. Synów wychowywał twardo - po szkole szli z nim na budowę rodzinnego domu i każdy miał swoje obowiązki. Rafał, najmłodszy i największy urwis z trójki braci, chciał wyrwać się w świat. Ojciec wolałby, żeby poszedł na studia.
Mister Polski wychowany na budowie
Rafał Maślak nie ukrywa, że to ojciec zahartował go na tyle, żeby w ogóle marzyć o czymś więcej. Tomasz Maślak był wymagający - ale miał po co. "Był wymagający, ale przy trzech chłopakach trzeba było twardej ręki, żeby to wszystko ogarnąć. Każdy z nas miał swoje obowiązki i musiał się z nich wywiązać, żeby nie podpaść tacie" - opowiadał Rafał w podcaście "Rozmowy bez kompromisów".
Gdy Rafał ogłosił, że startuje w wyborach Mistera Polski, tata był sceptyczny. Wolał widzieć syna na dietetyce. "Miałem do wyboru start w konkursie albo pójście na dietetykę. Przede wszystkim chciałem wyruszyć w świat, udowodnić sobie, że mogę wszystko" - tłumaczył modelowi w wywiadzie dla Alateia.pl.
Wiadomość o wygranej dotarła do Tomasza Maślaka SMS-em od żony. I coś w nim pękło. "Z trzech moich synów on był największym urwisem. Wszędzie go było pełno, niczego się nie bał i umiał postawić na swoim. Może dlatego się wybił" - przyznał dumnie w rozmowie z "Vivą!".
Tatę pokochały Polki. Rafał nie był zazdrosny
Po zdobyciu tytułu Mister Rafał wpadł na pomysł, żeby zrobić ojcu sesję zdjęciową i wrzucić fotki do sieci. Efekt? Kobiety zaczęły składać Tomaszowi Maślakowi propozycje matrymonialne. "Kobiety za moim pośrednictwem składały tacie propozycje matrymonialne. Ale w jego życiu jest tylko jedna kobieta, moja mama" - śmiał się syn w "Super Expressie".
Kilka lat temu ojciec i syn wzięli razem udział w kampanii polskiej marki odzieżowej. Rafał przyznał, że tata zaskoczył go na planie. "Doskonale czuł się w roli modela i poradził sobie nawet lepiej ode mnie" - chwalił go na łamach "Super Expressu".
Mama Rafała, Alina Maślak, to z kolei ta łagodniejsza strona rodziny. "Jestem do niej podobny - tak jak ona uczuciowy i wrażliwy, otwarty na innych ludzi. To mi przekazała" - wyznał "Vivie!". Gdy ojciec jeździł w trasy, to mama pilnowała chłopaków. I miała z Rafałem najwięcej roboty - sąsiedzi regularnie pukali do drzwi ze skargami.
Kierowca ciężarówki, który nigdy nie mówił synom wprost o wartościach - a jednak je przekazał. Mało który tata może pochwalić się takim efektem wychowawczym. I taką karierą modelki na emeryturze.



