Harrison Ford zagadał do 12-letniej Marii Dębskiej, a ona miała go gdzieś. Chciała iść z mamą na lody - nie siedzieć na branżowym festiwalu, gdzie reżyserka Kinga Dębska robiła właśnie wywiad z gwiazdą Hollywood.

Harrison Ford zagadał do 12-letniej Marii Dębskiej, a ona miała go gdzieś. Chciała iść z mamą na lody - nie siedzieć na branżowym festiwalu, gdzie reżyserka Kinga Dębska robiła właśnie wywiad z gwiazdą Hollywood.

Córka reżyserki, która dorastała w cieniu kamery

Kinga Dębska urodziła Marię w wieku 22 lat, na trzecim roku japonistyki. Sama dopiero szukała swojej drogi - studiowała, rozwijała pasje, dostała się na reżyserię w Pradze. Córka była przy niej, ale to nie znaczyło, że dostawała tyle uwagi, ile potrzebowała.

"Marysię urodziłam na trzecim roku japonistyki i ona tak naprawdę ze mną dorastała. Ja rozwijałam swoje pasje, a ona była przy mnie" - mówiła Kinga Dębska w wywiadzie dla "Vivy!".

Maria nie owijała w bawełnę, opowiadając o tamtym czasie. "Czasami jeździłam z nią na służbowe wyjazdy. Na jakimś festiwalu Harrison Ford, z którym mama robiła wywiad, zapytał, co tam u mnie słychać. Pomyślałam: koleś, mam cię gdzieś. Mam 12 lat, wolałabym pójść z mamą na lody, a przez ciebie nie mogę" - wyznała w tym samym wywiadzie.

Paryż zmienił wszystko między nimi

Przełom w relacji matki i córki przyszedł późno - dopiero przy okazji 30. urodzin Marii, podczas wspólnego wyjazdu do Paryża. Kinga Dębska pierwszy raz powiedziała córce o własnych słabościach i lękach.

"Związek matki z córką ewoluuje. Paryż był dla nas takim przejściem. Pierwszy raz opowiedziałam Marysi o moich słabościach, lękach i mam wrażenie, że to na nią dobrze wpłynęło. Podzieliłam się z nią swoim mrokiem, na co odpowiedziała mi jeszcze większą miłością" - powiedziała reżyserka w "Vivie!".

Dziś obie przyznają, że wiele je różni - temperament, rytm dnia, poziom towarzyskości. Kinga wstaje o świcie, Maria śpi do południa. Na planie filmowym nie ma jednak mowy o zniżkach dla córki. "Na planie traktuję Marysię nie jak córkę, może nawet jestem wobec niej bardziej wymagająca. Ale to dlatego, że ją znam od dziecka, a innych aktorów nie" - tłumaczyła Kinga Dębska.

Maria podsumowała relację z mamą krótko i szczerze: "Ostatnie dwa lata jesteśmy bliżej siebie i chciałabym, żeby to szło w tę stronę". Kinga z kolei przyznała, że sobie życzy już głównie wnuków.

Czy to brzmi znajomo - mama pochłonięta pracą, dziecko które chce tylko jej czasu? Napiszcie w komentarzach, jak u was wyglądało dorastanie przy zapracowanym rodzicu.