Urszula Dudziak mogła tańczyć w Polsacie, ale wybrała scenę koncertową. W wywiadzie dla VOX FM 82-letnia wokalistka wyjaśniła, dlaczego odrzuciła ofertę 'Tańca z gwiazdami' - i to nie raz, a kilka razy.
Koncerty zamiast parkietu
Urszula Dudziak należy do legendy polskiego jazzu - jej głos poznaje każdy, a kalendarz ma zapełniony po brzegi. Kiedy producenci Polsatu kilkukrotnie proponowali jej udział w tanecznym show, wokalistka miała jasną odpowiedź: nie.
'Dostawałam już propozycje i to kilka razy z rzędu. Jednak szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie wyjęcia paru miesięcy z życia na treningi w momencie, kiedy mam tak ogromne wzięcie, tyle koncertów i tyle rozpoczętych projektów. Na ten moment mówię nie' - wyjaśniła Dudziak podczas rozmowy ze stacją VOX FM na imprezie 'Invest In Szczecin Open 2026'.
Artystka nie ukrywa - dopóki zdrowie i forma pozwalają, nie myśli o spowolnieniu tempa. Koncertowanie, nowe projekty, realizacja zawodowych marzeń - to teraz dla niej ważniejsze niż kilkumiesięczne przygotowania do programu rozrywkowego.
'Na ten moment' - czyli drzwi jednak otwarte?
Jeden szczegół w wypowiedzi Dudziak wart uwagi: 'na ten moment' mówi nie. To sformułowanie sugeruje, że przyszłość może przynieść zmianę zdania - ale raczej wtedy, gdy kalendarz się rozrzedzi, a tempa przybędzie czasu wolnego.
Producenci TzG mogą czekać. Dudziak jednak nie zamyka się całkowicie na ideę. Jednak teraz priorytet jest jasny - podium, nie parkiet.
Co na to fani? Wiele osób mogłoby się zastawiać, czy 82-letnia legenda wokalistyki jazzowej w ogóle powinna się tańcem zajmować. Dudziak sama dała sobie jasną odpowiedź - ma dla siebie ważniejsze rzeczy do robienia.




