Maryla Rodowicz siadła na złotym tronie jako piąty juror w specjalnym odcinku "Maryla Night". Rozdawała prawie same dziesiątki - oprócz jednej pary, która dostała dziewiątkę. I to właśnie ta dziewiątka sprowadziła w sieci lawię krytyki na legendę.
Maryla jako juror - emocje zamiast techniki
Maria Rodowicz przywdziała rolę oceniającej w 3. odcinku "Tańca z Gwiazdami", który został zadedykowany jej osobie. Zasiadając na przygotowanym specjalnie dla niej złotym tronie, legendarna wokalistka pokazała, że reguły punktacji mogą być elastyczne. Jej oceny były podyktowane emocjami i zachwyceniem, a nie - jak u pozostałych jurów - techniką i precyzją tanecznych figur.
Problemy zaczęły się, gdy Rodowicz prawie wszystkim uczestnikom przyznała po 10 punktów. Jedynym wyjątkiem byli Dominik Rupiński i Estelle Francois, którzy otrzymali 9. Ta decyzja wciąż nie daje się wyjaśnić - para zatańczyła solidnie, a publiczność oklaskiwała ich stojąc.
Fani nie rozumieją logiki Maryli
Widzowie "Tańca z Gwiazdami" na Twitterze i Instagramie nie pozostawili na ocenach Rodowicz suchej nitki. "Wszystkim 10, a jednej parze 9. Zero klasy" - pisali. Inni spekulowali: "Jak każdemu daje 10, to im też się należała ta 9. Zostawiła niesmak". Padały pytania wprost: "O co chodzi, jak każdemu chyba 10 dawać?".
Najgłośniej komentowano przesłanie, które Maryla miała wygłosić po tańcu Mandaryny. Według relacji widzów, legendarna artystka miała powiedzieć: "Chciałoby się dać 1 albo 2 punkty, ale produkcja kazała mi być tą dobrą". Zdanie wywołało burzę - fani pytali, czy Rodowicz w ogóle myśli, co mówi na żywo.
Znajomi Rupińskiego i Francois stanęli w ich obronie. "Mieli trudny, ciężki tydzień i tak bardzo dobrze sobie poradzili w pięknym tańcu. A co odwaliła Maryla, skąd nagle ta 9?" - pisali na X.
Czy to koniec эры Maryli na scenie?
Wśród komentarzy pojawiła się też bardziej surowa opinia. "Pani Marylo chyba najwyższa pora żeby ze sceny zejść" - czytamy. Inni bronili legendy: "Może po prostu były to bardziej emocjonalne oceny, bo to jej specjalny odcinek?". Jednak większość widzów zgodna jest w jednym - logika punktacji Maryli pozostała tajemnicą.
Produkcja "Tańca z Gwiazdami" zapewne liczyła na to, że specjalny odcinek "Maryla Night" będzie hołdem dla jednej z największych ikon polskiej muzyki. Zamiast tego okazał się polem minowym dla jej wizerunku jako jurorki. Co na to Rodowicz? Na razie milczy. Fani czekają na jej wyjaśnienie - albo na przeprosiny dla Rupińskiego i Francois.
Zobacz na Instagramie
Zobacz na Instagramie








