Jacek Jeschke wrócił do 'Tańca z gwiazdami', ale tym razem nie jako tancerz. 35-latek pracuje teraz za kulisami jako choreograf - i tam widzi więcej niż kiedykolwiek. Jego werdykt na temat nowej jurorki Julii Wieniawy? Zaskakujący.
Jeschke: Wieniawa to „bardzo pro"
Jacek Jeschke przez lata stawał na parkiecie 'Tańca z gwiazdami'. Aż 11 razy! Trzykrotnie wygrywał z Kryształową Kulą - z Anną Karczmarczyk, Anitą Sokołowską i Marią Jeleniewską. W zeszłej edycji dotarł do finału z Magdaleną Boczarską. Tym razem jednak postanowił się cofnąć i patrzeć z innej perspektywy. Od pierwszego odcinka jesiennej odsłony show pracuje jako choreograf.
To zmienia wszystko. Zamiast trenować na sali i przygotowywać się do kolejnego odcinka, Jeschke obserwuje całą maszynę od środka. Widzi, jak pracują jurorzy, jak się przygotowują, jakie rozmowy toczą za kamerami. I właśnie tam zauważył Julię Wieniawę.
Co mówi o nowej jurorce?
Popytany wprost w podcaście 'Faktu', Jeschke nie owijał w bawełnę. "Super. Jest bardzo pro w tym. Widziałem trochę od kulis, jak ona się przygotowywała" - powiedział. Jego żona, Hanna Żudziewicz, przytaknęła.
Czego konkretnie widział? Jeschke zaobserwował, że Wieniawa angażuje się w każdy szczegół. Podczas pierwszego odcinka, gdy jurorzy sami tańczyli, Julia podchodziła do niego i pytała o każdy ruch. "Pytała: 'Jacek, a jak ręce były w tej choreografii?' - To, tamto. Jest ambitna i pracowita" - opowiadał.
Może to zabrzmieć jak zwykły komplement, ale Jeschke poszedł dalej. Porównał Wieniawę do Iwony Pavlović - jurorki, którą tancerz szczególnie podziwia. "Wszyscy jurorzy mają swoje plusy i charyzmę, ale ja podziwiam szczególnie Iwonę i jej profesjonalizm" - zaznaczył.
Kulisy przygotowań do "Czarnej Mamby"
Jeschke ujawnił, że Pavlović i Wieniawa pracują razem w zupełnie inny sposób niż by się mogło wydawać. Podczas przygotowań do drugiego odcinka, w którym jurorzy mieli wyjaśniać technikę tańców (motyw "Akademii Czarnej Mamby"), obie panie były zaangażowane w każdy aspekt.
"Julia razem z nią działają na tych samych falach" - wyjaśniał. "Mówią sobie: 'Dobra, Iwona, to ty powiedz teraz o tym. To ja spróbuję o tym powiedzieć'. Widzę, że razem się tam dogadują: 'Ty ciśniesz, to ja będę bronić'. Po prostu są mocno przygotowane".
To nie przypadkowe słowa. Pavlović czytała nawet książki o technice tańca przed nagraniami, a jej profesjonalizm imponuje Jeschke'emu. "Ona się dopytuje: 'Jacek, a co ty uważasz?'. Niektórych rzeczy ja nie wiem i nie umiem nazwać, a ona przygotowała się tak, by to wiedzieć" - mówił.
Co to oznacza dla show?
Jeschke podkreślił, że to, co widzi od kulis, go zachwycа. Jurorki nie przychodzą do studia z pustą głową - przychodzą przygotowane, z planem, z wiedzą. "To mi się bardzo podoba" - podsumował.
Podobnie wypowiadała się niedawno sama Iwona Pavlović, pytana o debiut Wieniawy w jury. Obie panie rzeczywiście działają w tandemie, a profesjonalizm jest dla nich priorytetem.
"Taniec z gwiazdami" emitowany jest w każdą niedzielę o 19:55 w Polsacie. Jeschke będzie tam obserwować z boku - i zapewne szykować kolejne porównania.




