Michał Wiśniewski wrzucił oświadczenie do sieci. Mandaryna akurat siedziała naprzeciwko kamery.

Michał Wiśniewski wrzucił oświadczenie do sieci. Mandaryna akurat siedziała naprzeciwko kamery.

Dokładnie 12 lipca lider Ich Troje potwierdził w mediach społecznościowych powrót do swojej byłej żony Marty Wiśniewskiej, czyli Mandaryny. Sprostował przy tym wersję Poli Wiśniewskiej - według niego para jest razem od czerwca, nie od stycznia. "Trochę zostaliśmy wepchnięci w swoje ramiona przez całą tę sytuację i bardzo się z tego powodu cieszę" - napisał Wiśniewski w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Uśmiech, który wart więcej niż tysiąc słów

W chwili gdy news rozchodził się po sieci, Mandaryna przebywała na spotkaniu z dziennikarką muzyczną Gabi Drzewiecką. Ta zdążyła włączyć kamerę dokładnie w odpowiednim momencie. Na nagraniu widać, jak artystka przegląda telefon i zamiast minę zaskoczonej osoby - robi minę kogoś, kogo ta cała sytuacja po prostu bawi. Uśmiech nie schodzi jej z twarzy ani na chwilę.

Nie tylko jej. Przy Mandarynie siedział syn Xavier, który - według nagrania - reaguje podobnie jak mama. Oboje wyglądają na rozbawiony duet, któremu media zrobiły właśnie niespodziewaną reklamę ich związku.

Taniec z gwiazdami i nowe życie

Mandaryna ma teraz sporo powodów do uśmiechu - i niekoniecznie chodzi tylko o Wiśniewskiego. Artystka kilka miesięcy temu wróciła na estradę. W ubiegłym roku nagrała nowy singiel "Lecę", a już jesienią podobno pojawi się wśród uczestników nowej edycji "Tańca z gwiazdami" na Polsacie.

Wiśniewski w oświadczeniu dodał: "Być może te pięć lat razem i dwadzieścia jeden lat osobno pozwoli nam pewne rzeczy zrozumieć, przeanalizować i zrobić inaczej. Nieważne, czy dacie nam szansę, czy nie, my to po prostu zrobimy."

Brzmi jak człowiek, który już nie pyta o pozwolenie. A Mandaryna - sądząc po tym uśmiechu - też nie zamierza się tłumaczyć.

Czy ta dwójka naprawdę daje radę tam, gdzie kiedyś nie dała? Piszcie w komentarzach.