Michał Wiśniewski wraca do Mandaryny, a internet wraca do Magdy Femme. Jego pierwsza żona mówiła o tym romansie już dwie dekady temu - bez owijania w bawełnę.

Historia Wiśniewskiego i Mandaryny zatacza koło. Para znów jest razem, media znów piszą o miłości stulecia, a tymczasem w sieci przypomina się słowa kobiety, która miała to wszystko obserwować z pierwszego rzędu - i to dosłownie.

Magda Femme: pierwsza żona, której nikt nie widział

Magda Femme i Michał Wiśniewski wzięli ślub w 1996 roku. Przez długi czas związek pozostawał tajemnicą - podobno dlatego, że wokalista miał obawiać się reakcji fanek. Ujawnienie żony traktował, według relacji Femme, jako ryzyko dla własnego wizerunku.

W rozmowie z "Vivą!" z 2004 roku Femme nie szczędziła szczegółów. Twierdziła, że Wiśniewski romansował z Martą - późniejszą Mandaryną - na jej oczach. I podobno nie krył się z tym specjalnie. "Podobała mu się moja rozpacz, gdy romansował z Martą" - mówiła w tamtym wywiadzie.

Romans, który zmienił wszystko

Mandaryna - czyli Marta Wiśniewska - stała się drugą żoną Michała. Wzięli ślub w spektakularnych okolicznościach, mieli dzieci, rozstali się, znów się zbliżyli. Femme przez lata pozostawała na marginesie tej opowieści - pierwsza żona, o której show-biznes wolał nie pamiętać.

Teraz, gdy Wiśniewski oficjalnie potwierdził powrót do Mandaryny, stare słowa Femme wróciły do obiegu. Według jej relacji sprzed ponad dwudziestu lat związek Michała i Marty zaczął się jeszcze podczas jej małżeństwa z wokalistą.

Wiśniewski nigdy publicznie nie odniósł się do tych zarzutów w sposób wyczerpujący. Femme od lat nie komentuje byłego męża. Historia zatoczyła koło - ale nie dla wszystkich jednakowo.

Jak myślisz - czy Mandaryna zna całą prawdę o tamtych latach? Napisz w komentarzach.