Spakowała się w pośpiechu i przez kilka dni nie mogła uwierzyć, że to naprawdę koniec. Mandaryna rozmawiała z 'Galą' w jednym z najtrudniejszych momentów swojego życia - i mówiła rzeczy, które teraz, gdy wróciła do Wiśniewskiego, brzmią zupełnie inaczej.
Mandaryna i Michał Wiśniewski są dziś znów razem - to fakt, który zdążył obiec całą Polskę. Ale w rodzimej prasie wciąż można trafić na wywiad, którego piosenkarka udzieliła w czasie ich rozstania. I ten wywiad mówi bardzo dużo.
Wyprowadzka w pośpiechu i pewność, że to koniec
Po rozpadzie małżeństwa Mandaryna przeprowadziła się do willi w Komorowie. Według doniesień tygodnika "Gala" wynajem takiego domu miał kosztować ponad 11 tys. zł miesięcznie. Sama artystka tłumaczyła, że nie miała wyjścia - atmosfera w poprzednim miejscu stała się nie do zniesienia.
"Żadne rozstanie nie może być przyjemne. I nie było. Nie chcę rozdrapywać ran. Po prostu musiałam się spakować, bo już nie mogłam i nie chciałam tam mieszkać. Tak się stało, a od kilku dni mam straszliwą pewność, że to naprawdę koniec. W odróżnieniu od Michała nie jestem gotowa na żaden nowy związek" - mówiła w wywiadzie dla "Gali".
Zapytana o powody rozpadu, wskazywała na narastający brak porozumienia. Nie potrafiła nawet wskazać momentu, w którym wszystko zaczęło się sypać. "Przestaliśmy się dogadywać. Przestaliśmy być partnerami. Nie wiem, nawet kiedy to się stało" - przyznawała.
Marzenia o kominku i wnukach, które się rozpadły
Najtrudniejszy fragment wywiadu dotyczył przyszłości, której już nie będzie. Mandaryna wspominała, że jeszcze chwilę wcześniej wyobrażała sobie spokojną starość u boku Wiśniewskiego - z wnukami, bajkami i kominkiem.
"Jeszcze niedawno myślałam, jak będzie fajnie, gdy z Michałem usiądziemy przy kominku z wnukami i poczytamy im bajki. Część tych marzeń gwałtownie się rozpadła" - mówiła dla "Gali".
W rozmowie pojawił się też wątek Anny Świątczak, z którą Michał Wiśniewski związał się krótko po rozstaniu z Mandaryną. Piosenkarka podkreślała, że podobnie jak wszyscy dowiedziała się o tym związku z mediów - i nie chciała przesądzać, kiedy ta relacja faktycznie się zaczęła.
Dziś Mandaryna i Wiśniewski są znów razem. Marzenie o kominku z wnukami podobno wróciło na stół. Czy tym razem uda się go rozpalić na dobre?


