Mandaryna jest z Michała Wiśniewskiego dumna. Powiedziała to wprost - i to byłoby zupełnie niewinne, gdyby nie pytanie, które padło chwilę później.
Marta Wiśniewska pojawiła się na evencie See Bloggers 2026 i trafiła prosto na celownik reporterki portalu Kozaczek.pl. Temat? Michał Wiśniewski, jego wygrana w sądzie i plotki o ich rzekomym powrocie do siebie.
Mandaryna nie uciekała od rozmowy. Przeciwnie - bez wahania skomentowała sprawę sądową byłego męża.
"Jestem z niego bardzo dumna"
Wiśniewski od kilku lat mierzył się z zarzutami dotyczącymi zatajania dochodów. Niedawno sąd go oczyścił - i właśnie to Mandaryna skomentowała w rozmowie z Kozaczek.pl.
"To jest niesamowite. Bardzo mu gratuluję, że w końcu się doczekał. Czekał na to naprawdę kilka ładnych lat. Bardzo o to walczył, więc jestem z niego bardzo dumna, że się udało. Super" - powiedziała Mandaryna reporterce Kozaczek.pl na See Bloggers 2026.
Dodała też, że z byłym mężem łączy ją coś więcej niż tylko wspólna przeszłość.
"Tak, my się bardzo przyjaźnimy. Od wielu, wielu, wielu lat. To się nie zmieniło" - wyznała.
Powrót? Mandaryna odpowiada śmiechem
Spekulacje o ponownym zbliżeniu Mandaryny i Wiśniewskiego krążą od jakiegoś czasu. Dowodem ich bliskiej relacji był wspólny sylwestrowy występ w TVP. Wiśniewski sam przyznał w wywiadzie dla Pomponika, że nie zamierza już komentować plotek o swoim życiu uczuciowym.
Kiedy reporterka zapytała Mandarynę wprost, czy jest szansa na ich powrót, była żona Wiśniewskiego wybrała odpowiedź, której nikt się nie spodziewał.
"Tym optymistycznym akcentem zakończyliśmy" - powiedziała i wybuchnęła śmiechem.
Czy to dyplomatyczny unik, czy faktycznie coś jest na rzeczy? Mandaryna i Michał są po czterech małżeństwach z innymi osobami - ona ma za sobą związek z Fabio Rossim, on niedawno rozstał się z Polą Wiśniewską. Oboje na razie wolą się śmiać niż tłumaczyć.
A wy - wierzycie w tę przyjaźń czy widzicie w tym coś więcej?









