Mandaryna weszła do salonu jubilerskiego i zaczęła przymierzać pierścionki zaręczynowe. Przypadek? Ona sama twierdzi, że żart - ale właścicielka salonu miała inne zdanie.

Michał Wiśniewski ogłosił rozstanie z Polą w marcu. Kilka tygodni później świat się dowiedział, że wrócił do Mandaryny - kobiety, z którą był ponad 20 lat temu i której ślub w szwedzkiej Kirunie pokazywała cała polska telewizja. Od tamtej pory para nie daje spokoju tabloidom. I szczerze mówiąc - sama im w tym pomaga.

Inicjał M i pierścionek, który 'idealnie leży'

Relację z wizyty Mandaryny w salonie jubilerskim opublikowała marka w swoich mediach społecznościowych. Już od pierwszych sekund nagrania piosenkarka bawiła się w dwuznaczności. Pokazując naszyjnik z literką M, rzuciła do kamery: "Jak ktoś nie wie, kim jestem, to tu mam naszyjnik, literkę M." Po chwili dodała z uśmiechem: "A M jest teraz dwuznaczne!" - nawiązując oczywiście do Michała.

Najciekawszy moment przyszedł przy pierścionkach. Kiedy Mandaryna założyła jeden z modeli na palec, właścicielka salonu nie wytrzymała. "Idealnie leży, tak zaręczynowo" - skomentowała. I dorzuciła wprost: "Byłby idealny na zaręczyny." Mandaryna się nie zaprzeczyła.

Czy Wiśniewski już szykuje oświadczyny?

Oficjalnie nic nie wiadomo. Żadne zaręczyny nie zostały potwierdzone ani przez Mandarynę, ani przez Wiśniewskiego. Para podobno cieszy się powrotem do siebie i na razie nie spieszy się z deklaracjami - przynajmniej oficjalnie. Bo nieoficjalnie każdy filmik, każde zdjęcie i każdy żart z inicjału M sugeruje coś zupełnie innego.

Fani Mandaryny w komentarzach pod nagraniem nie zostawili suchej nitki na powściągliwości piosenkarki. "Wyjdź za niego już", "Czekamy na ogłoszenie" - to tylko część reakcji. Część internautów podchodzi do całej sytuacji z przymrużeniem oka, część - serio kibicuje tej parze od dekad.

Jedno jest pewne: Mandaryna i Wiśniewski wiedzą, jak trzymać publiczność w napięciu. I robią to perfekcyjnie. Czy kolejny krok to oficjalne zaręczyny - czas pokaże. Albo kolejna wizyta w salonie jubilerskim.

Jak myślicie - to tylko zabawa czy Michał naprawdę szykuje pierścionek? Dajcie znać w komentarzach.