Sopocka scena z 2005 roku - odsłuch, bałagan, wpadka na żywo. Dla Mandaryny to zamknięta kartka. Ale podczas nagrania podcastu Małgorzaty Rozenek-Majdan temat powrócił, i tym razem Marta Wiśniewska nie wytrzymała napięcia.
# Mandaryna eksploduje emocjami
Choć od sopockiego "Ev'ry Night" minęło ponad dwie dekady, pytanie Rozenek-Majdan rozpaliło Mandarynę. W studiu podcastu piosenkarka nie kryła frustracji - według jej słów, temat to już nie boli, ale co roku ktoś odkopuje tę starą historię.
Co dokładnie powiedziała Mandaryna
Mandaryna podczas rozmowy w podcaście Rozenek-Majdan wyznała wprost: "Ja ten temat zamknęłam. Nie mogę tej winy szukać w innych ani w sobie. Wzięłam to na klatę, odpękałam to i zamknęłam". Artystka nie mogła jednak wytrzymać drażliwości - dodała z widoczną irytacją: "A czego bym nie zrobiła, ludzie ciągle, tak jak ty teraz, do tego wracają. Pytanie, kiedy ja przestanę na to odpowiadać".
Ton jej głosu jasno sygnalizował: ta rozmowa jest dla niej bolesna, mimo że sama twierdzi, iż rozliczył się z przeszłością.
Rozenek odpowiada bezlitośnie
Małgorzata Rozenek-Majdan, zamiast wybielić się z winy, odpowiada z sarkazmem: "To ja ci odpowiem. Nigdy. I zawsze tak będzie". Prezenterka przyrównuje sytuację do własnych doświadczeń - u niej media wciąż wracają do przeszłości Radosława Majdana, a sam Michał Wiśniewski, były partner Mandaryny, żyje w pętli pytań o tamte czasy.
Rozenek-Majdan sugeruje: media i fani nie odpuszczą. To jest cena bycia gwiazdą.
Spekulacje dotyczące sabotażu
Warto dodać, że Mandaryna podczas podcastu wspomniała o plotkach krążących za kulisami - podobno ktoś mógł celowo zepsuć jej odsłuch, gdy była u szczytu popularności. "Są plotki, że ktoś zrobił to specjalnie" - wyznała artystka, choć sama nie potwierdziła tej teorii.
Dziś do całej sytuacji podchodzi z perspektywą. Przyznaje, że tamta wersja siebie - spontaniczna, pewna siebie - była ciekawa osobą. "Ta sytuacja wybiła mnie z tego… nie wiem czego" - mówi, sugerując, że sopocka wpadka zmieniła jej podejście do sceny.
Czy to koniec tematu?
Mandaryna chciałaby zamknąć ten rozdział raz na zawsze. Ale jak sama przyznaje (i jak potwierdza Rozenek-Majdan), media i fani tego nie pozwolą. Każdy kolejny wywiad to szansa na powrót do sopockiego "Ev'ry Night" - bez względu na to, czy artystka tego chce.
Pytanie brzmi: czy Mandaryna kiedyś przestanie na to odpowiadać, czy będzie zmuszana do tego przez kolejne dekady?









