Mandaryna nie zamierzała zostawiać wątpliwości. W momencie, gdy Maryla Rodowicz pojawił się w jury Tańca z gwiazdami w niedzielny wieczór, wokalistka tuż po audycji wyjaśniła sprawę - dla Party stwierdziła wprost: <strong>"Uwielbiam Marylę, jej przeboje, jest wspaniała"</strong>. To sprostowanie brzmiało jak przygotowana odpowiedź.
Stara plotka wraca
Sam fakt, że Mandaryna musiała się odezwać, mówi sporo. Kiedy kilka lat temu dziennikarz RMF FM pytał ją o mało sympatyczne osoby ze środowiska, wokalistka bez owijania w bawełnę przyznała: "Wiem, że kiedyś jakoś niemiło o mnie powiedziała Maryla Rodowicz, więc zostanę przy tym nazwisku. Chyba jakoś za mną nie przepada". Słowa padły w kontekście, w którym Mandaryna mówiła o tym, że unika osób niefajnych. To było - dajmy na to - niedwuznaczne.
Teraz, gdy Rodowicz zasiadła w jury programu, w którym tańczy Mandaryna, wątek natychmiast powrócił. Fani szybko połączyli dwa cytaty. Stąd pospieszone sprostowanie w prasie.
"Odkrywam swoją kobiecość"
Mandaryna jednak wolała przesunąć konwersację. Po oświadczeniu o Maryli przeskoczyła do tego, co naprawdę ją pochłania - tanecznych wyzwań w programie. "Jak będzie mi dane zatańczyć wiele innych tańców, to otworzę się w inny sposób. Uwielbiam tańczyć historie, nie tylko kroki" - wyjaśniła dla Party.
Wokalistka podkreśliła, że w Tańcu z gwiazdami odkrywa swoją kobiecość i to ją bardzo cieszy. Z Krystianem Jaśkowskim pracują nad tym, aby każdy taniec miał znaczenie - nie tylko techniczny aspekt, ale też emocjonalną warstwę. To okazało się dla niej ważniejsze niż powrót do starych konfliktów.
Co na to fani?
W sieci komentarze podzieliły się. Jedni cieszyli się ze sprostowania, inni spekulowali, czy to szczera zmiana zdania, czy taktyka dyplomatyczna przed kamerami. Jedno jest pewne - atmosfera w jury będzie ciekawa.
Mandaryna wciąż ma przed sobą kolejne odcinki Tańca z gwiazdami. Zobaczymy, czy energia między nią a Marylą Rodowicz na sali będzie równie ciepła, co jej ostatnia wypowiedź.




