Paulina Gałązka z 18. edycji TzG wciąż śledzi nowy sezon i zdradza, co podpowiedziała Marcie Wiśniewskiej przed programem. Okazuje się, że chodziło o coś zupełnie innego niż taniec.
Paulina Gałązka przed startem 19. sezonu "Tańca z gwiazdami" spotkała się z Mandarynią. Nie chodziło o choreografię - aktorka ujawnia, jakie praktyczne rady udzieliła faworytce show.
Co radzi Gałązka Mandarynie
Paulina Gałązka, która sama przeszła przez taneczne piekło w ubiegłej edycji, nie mogła się powstrzymać przed wsparciem dla Marty Wiśniewskiej. Jak wyznała w rozmowie z Plejadą, przed programem rozmawiała z Mandarynią i miała dla niej kilka wskazówek. Ale nie na parkiecie - w szatni.
"Udzielałam porady a propos odcisków na stopach. W sensie, jak naklejać plaster. Najpierw, słuchajcie, trzeba smarować sztyftem, a potem na ten sztyft naklejać taki gruby plaster" - wyjaśnia aktorka. Praktyka, która dla początkujących tancerzy może być zbawienna. Każdy, kto kiedyś tańczył w butach, wie, że pęcherze to nie żart - to piekło na parkiecie.
Gałązka: "Nie chciałabym być w tej edycji"
Paulina nie ukrywa, że pilnie śledzi przebieg 19. sezonu. Zapytana, komu kibicuje, wymienia Mandarynę na czele listy - ale też Izę Kunę i Helę Englert. "Chyba łatwiej zapytać komu nie kibicuję. Uważam, że jest tyle wspaniałych osób, szczególnie kobiet w tej edycji" - mówi w rozmowie z Plejadą.
To, co jednak zaskakuje, to stwierdzenie byłej uczestniczki: "Cieszę się, że nie jestem w tej edycji, bo jury jest jakieś strasznie wymagające". Gałązka sama doświadczyła surowych ocen jurorów, ale tym razem - ze stanowiska kibicującego - widzi, że poprzeczka została podniesiona jeszcze wyżej. Wymagania są bezlitosne.
Mandaryna rozkręca się w tempie błyskawicznym
Mandaryna startowała jako faworytka, ale pierwsze odcinki budziły wątpliwości. Sama uczestniczka przyznawała, że nie daje z siebie wszystkiego. Wszystko zmieniło się w czwartym odcinku, kiedy w parze z Krystianem Rzymkiewiczem zaprezentowała paso doble, które zebrało 31 punktów i mnóstwo komplementów od jury.
Czy rada od Gałązki o plastrach miała w tym swój udział? Trudno powiedzieć. Ale jedno jest pewne - Mandaryna nauczyła się radzić sobie z fizyczną straną tańca i teraz może skupić się na tym, co najważniejsze: na artystycznym wyrażeniu na parkiecie.
Co na to fani? Czy uważacie, że takie praktyczne wskazówki mogą zmienić losy uczestnika show?
Materiał przygotowany przez redakcję z wykorzystaniem narzędzi automatyzacji.