Ewa Krawczyk miała dość. Napisała do Lichtmana wprost: nie szpanuj moim mężem.

Marian Lichtman i Andrzej Kosmala od miesięcy toczą publiczną wojnę o to, kto był bliżej Krzysztofa Krawczyka i kto ma prawo mówić w jego imieniu. Awantury, obraźliwe grafiki, wzajemne oskarżenia - do tej pory wdowa po artyście milczała. Tym razem nie wytrzymała.

Co się stało między Kosmalą a Lichtmanem?

Spór rozgorzał na nowo, gdy Andrzej Kosmala opublikował grafikę wymierzoną w Lichtmana. Zarzucił mu szukanie rozgłosu, zazdrość o solową karierę Krawczyka i nieszczerość wobec wokalisty. Lichtman odpalił z powrotem - nazwał menedżera "potworem" i oskarżył go o wykorzystywanie dorobku artysty oraz działanie na szkodę jego syna, Krzysztofa Igora Krawczyka.

Lichtman od dawna staje po stronie Juniora i twierdzi, że w książce "Sława zniesławia" Ewa Krawczyk i Kosmala przedstawili nieprawdziwe informacje zarówno o synu piosenkarza, jak i o jego matce, Halinie Żytkowiak. Kosmala odpowiada, że przez niemal pół wieku pracował z Krawczykiem ramię w ramię, podczas gdy kontakt Lichtmana z artystą był - według niego - znacznie bardziej sporadyczny.

Ewa Krawczyk zwróciła się bezpośrednio do Lichtmana

Wdowa po Krzysztofie Krawczyku zabrała głos w mediach społecznościowych i nie zostawiła złudzeń co do tego, jak ocenia zachowanie Lichtmana. "Marianie, nie szpanuj moim mężem. Zajmij się swoją rodziną, a nas zostaw w spokoju" - napisała.

Zaprzeczyła też historiom o rzekomych problemach zdrowotnych artysty. "Nie pozwolę na szkalowanie dobrego imienia Krzysztofa poprzez opowiadanie nieprawdziwych historii o jego rzekomej chorobie" - zaznaczyła. I dodała: "Przestań wprowadzać ludzi w błąd i rozpowszechniać nieprawdziwe informacje".

Najmocniejszy cios Ewa Krawczyk zachowała na koniec. Według wdowy sam Krzysztof Krawczyk miał ją przed Lichtmanem ostrzegać. "Mój Krzyś ostrzegał mnie przed Tobą i prosił, żebym uważała. Powiedział, że jesteś złym człowiekiem" - napisała.

Wpis zakończyła apelem: "Uszanuj pamięć mojego męża, naszą żałobę i pozwól nam żyć w spokoju. To jedyne, o co proszę".

Lichtman na razie nie odpowiedział publicznie na słowa wdowy. Czy tym razem odpuści - czy awantura rozgorzeje z nową siłą? Fani Krawczyka są podzieleni: jedni stoją za Ewą, inni uważają, że sprawa syna artysty wciąż domaga się wyjaśnienia. Napisz w komentarzach, po czyjej jesteś stronie.