Gelner załatwił jej pracę. Cielecka nie owija w bawełnę - powiedziała to wprost w telewizji i jeszcze dodała, że ma już dość jednego konkretnego pytania.

Magdalena Cielecka i Bartosz Gelner od lat są jedną z najbardziej dyskretnych par polskiego show-biznesu. Oboje chronią prywatności jak mało kto w tej branży. Ale teraz coś się zmieniło - para połączyła siły zawodowo i widzowie zobaczą ich razem na ekranie TVP.

"Załatwił mi pracę" - Cielecka bez ogródek o roli w serialu

W rozmowie z "Pytaniem na śniadanie" Cielecka powiedziała wprost, kto stoi za jej udziałem w nowej produkcji TVP. "Przyjęłam tę propozycję, której inicjatorem był Bartek. Trzeba to powiedzieć otwarcie - można powiedzieć, że załatwił mi pracę" - wyznała aktorka. Szybko dodała jednak, że oboje potrafią oddzielić życie zawodowe od prywatnego. "My to rozdzielamy. Super jest móc zagrać taką relację" - podkreśliła.

Co ciekawe, choć Cielecka i Gelner mają za sobą wspólną pracę w teatrze, ten serial to ich pierwszy wspólny projekt przed kamerą telewizyjną. "Znamy się z Bartkiem w pracy w teatrze - to jest nasz debiut przed kamerą" - powiedziała aktorka.

Dość pytań o różnicę wieku. Cielecka ustawia komentatorów

Przy okazji Cielecka wyraźnie dała do zrozumienia, że ma już dość jednego konkretnego tematu. Pytania o różnicę wieku między nią a Gelnerem wracają w mediach od lat - i najwyraźniej aktorka liczy, że wspólna praca w końcu zmieni ten tok rozmowy. "A że razem - może już nie będzie głupich komentarzy albo idiotycznych pytań o różnicę wieku, tylko będzie się mówić o tym, jak funkcjonujemy w szerszej odsłonie" - stwierdziła bez ogródek w rozmowie z "Pytaniem na śniadanie".

Trudno się dziwić tej frustracji. Para od początku stara się, żeby rozmawiano o ich pracy, nie o metryce. Teraz dostają do tego konkretne narzędzie - wspólny serial. Czy widzowie dadzą się przekonać i skupią na aktorstwu, a nie na prywatności? Piszcie w komentarzach - jesteście ciekawi tej produkcji czy bardziej ich relacji?