Zaręczyny? Wspólne mieszkanie? Nie tak prędko. Julia i Arek z 'Rolnika' odwiedzili 'Pytanie na śniadanie' i powiedzieli wprost - ich związek wygląda zupełnie inaczej, niż wszyscy myśleli.

Byli jedyną parą, która przetrwała 12. edycję Rolnik szuka żony. Nie wzbudzili największych emocji u widzów, a jednak to właśnie Julia Bartenowska i Arkadiusz Pożarowszczyk świętują właśnie pierwszą rocznicę. 7 lipca minął rok od ich związku - a 13 lipca pojawili się razem w studio Pytania na śniadanie, żeby rozwiać wszelkie spekulacje.

67 kilometrów i wciąż dwa domy

Julia i Arek mieszkają osobno i na razie nic się w tej kwestii nie zmieni. Ona studiuje w Dęblinie, on prowadzi gospodarstwo pod Lubartowem. Niby tylko 67 kilometrów - a jednak oboje zgodnie przyznają, że to jeszcze nie czas na wspólny adres. Weekendy i wolne dni - tyle mają dla siebie na co dzień.

W czerwcu fani zaczęli spekulować o zaręczynach, gdy para trafiła na sesję zdjęciową u fotografki ślubnej. Rzeczywistość okazała się spokojniejsza. Julia powiedziała w Pytaniu na śniadanie wprost: „Studia są dużym wyzwaniem dla nas. Nie ukrywamy tego. Nie zamieszkamy ze sobą, dopóki ja ich nie skończę."

Arek przyznał, że rozłąka nie jest łatwa - ale oboje traktują to jako etap, który trzeba po prostu przejść.

Ile jeszcze czekać? Julia mówi konkretnie

Julia jest na trzecim roku studiów. Do dyplomu zostało jej półtora roku - i dopiero wtedy para będzie mogła podjąć decyzję o wspólnym życiu. Arek zaznaczył w programie, że gdy Julia zostanie absolwentką, „będą mogli myśleć, co dalej". Na razie zaręczyny i ślub są po prostu poza zasięgiem - nie dlatego, że coś się posypało, ale dlatego, że oboje świadomie wybrali cierpliwość.

Biorąc pod uwagę, że poprzednie pary z tej edycji rozpadły się znacznie szybciej - może właśnie ta powolność jest ich siłą? Półtora roku to nie wieczność. Pytanie, czy fani Rolnika wytrzymają tyle czekania na dalszy ciąg tej historii.