Przez ponad rok trzymali się z dala od kamer i plotek - żadnych wywiadów, żadnych sesji, żadnego celebryckiego show. A teraz jeden wpis na Instagramie i internet eksplodował z radości.
Anna Cieślińska i Marcin Kobierecki poznali się w 11. edycji Rolnik szuka żony na TVP i wyszło z tego coś, co w reality show zdarza się rzadziej niż dobra pogoda w maju - prawdziwy związek. Co więcej, jako jedyna para tej edycji przetrwali próbę czasu.
Jedyna para z 11. edycji, która dała radę
Większość uczestników Rolnika po emisji rusza w wir wywiadów, sesji i sponsorowanych postów. Anna i Marcin wybrali inaczej - prywatność chronili jak skarb, a o związek dbali z dala od mediów. Marcin mówił w rozmowie z Party: "Zgłosiłem się do programu i zakładałem, że będę miał okazję poznać tam jedną kobietę. I tak się ułożyło, że poznałem Anię. Jestem szczęśliwy z tego powodu".
Ta cisza medialna trwała ponad rok. Aż do teraz.
Ogłoszenie, które podbiło internet
Na wspólnym profilu instagramowym pary pojawił się wpis z jednym zdaniem, które powiedziało wszystko: "Czekamy na nasze maleństwo". Fani ruszyli z gratulacjami błyskawicznie.
"I to jest piękna wiadomość. Gratulacje!", "Pięknie! Nareszcie. Moja ulubiona, rolnikowa para!", "Ale wspaniale! Dużo zdrówka dla was wszystkich" - takie komentarze posypały się pod postem.
Jakiś czas temu para namawiała niezdecydowanych do zgłoszeń do programu. Marcin mówił wtedy w rozmowie z Party: "Nie warto czekać. Trzeba po prostu brać długopisy w rękę i pisać, bo szczęście czeka gdzieś obok. Będę odpowiadał, że warto". Teraz ta zachęta brzmi jak własna historia zamknięta w kółko.
Termin porodu para na razie zachowuje dla siebie. Biorąc pod uwagę ich styl - dowiemy się pewnie wtedy, gdy maluch już będzie na świecie.
Jak myślisz - czy zdecydują się pokazać dziecko w sieci, czy znowu znikną z radarów? Napisz w komentarzu.



