Pytania się sypały, ona milczała. Barbara Boruch z 'Rolnik szuka żony' postanowiła zamknąć temat Mateusza Uściłowskiego jednym wpisem - i zrobiła to tak, że fani raczej więcej nie zapytają.
Para z 12. sezonu rozstała się krótko po nagraniu finału. Według źródeł "Super Expressu" to była bardziej sympatia niż głębsze uczucie - i oboje mieli to wiedzieć. Mateusz szybko pojawił się w mediach społecznościowych z tajemniczą towarzyszką. Basia? Kompletna cisza.
Dlaczego tak długo milczała?
Barbara Boruch przez miesiące nie powiedziała publicznie ani słowa o Mateuszu. Chętnie pokazywała życie na wsi, ale temat programu i byłego kandydata omijała szerokim łukiem. Teraz wyjaśniła, skąd ta powściągliwość.
"Mam ogromny szacunek do wszystkiego, co wydarzyło się podczas programu i po nim. To był ważny etap mojego życia, z którego wyciągnęłam swoje wnioski. Właśnie dlatego nie chciałabym już do tego wracać ani tego komentować. Idę dalej, z podniesioną głową, i skupiam się na tym, co przede mną" - napisała Basia w odpowiedzi na pytania fanów.
Krótko, konkretnie, bez dramatów. Rzekomo właśnie o to chodziło - zamknąć rozdział bez zbędnego roztrząsania.
Czy Basia jest w nowym związku?
Barbara Boruch od zakończenia programu nie związała się z nikim nowym. Powiedziała to wprost, odpowiadając na pytanie, które - jak sama przyznaje - zadają jej najczęściej.
"To chyba najczęściej zadawane pytanie. Nie, obecnie nie jestem w związku. Jeśli kiedyś coś się zmieni, to może się o tym dowiecie. Chciałabym jednak tę część swojego życia, na tyle, na ile to możliwe, pozostawić w sferze prywatnej" - wyjaśniła rolniczka.
Fani docenili szczerość, choć część liczyła pewnie na więcej szczegółów. Basia wyraźnie postawiła granicę - i raczej jej nie przesunie.
Czy to mądra strategia po udziale w reality show, czy jednak widzowie zasługują na więcej? Piszcie w komentarzach.




