Czterdzieści pięć świeczek i jeden szczery rachunek z życiem. Rafał Brzozowski napisał do fanów więcej, niż ktokolwiek się spodziewał.
Rafał Brzozowski od niemal trzech lat trzyma się z dala od TVP. Skupia się na muzyce, szykuje nowy album na jesień, a w marcu wypuścił singiel "Mało ciebie mi". W poniedziałek jednak odłożył na chwilę pracę i zabrał głos w zupełnie innej sprawie.
45 lat i czas na szczerość
Urodzinowy wpis Brzozowskiego to nie był typowy "dziękuję za życzenia". Artysta otworzył się przed fanami w sposób, który rzadko mu się zdarza. "Dziś kończę 45 lat. To dobry moment, żeby zatrzymać się na chwilę i powiedzieć jedno ważne słowo: dziękuję" - napisał na swoich profilach społecznościowych.
Podziękował rodzinie, przyjaciołom i fanom. Nie zabrakło też słów o trudniejszych momentach: "Ostatnie lata przyniosły wiele doświadczeń, także tych trudnych. Ale życie nauczyło mnie, że niezależnie od okoliczności warto iść dalej, nie tracić nadziei i nigdy się nie poddawać".
Przyznał, że część marzeń już zrealizował - tych, które kiedyś wydawały się nieosiągalne. I dodał coś, co brzmi jak zapowiedź dużych zmian: "Czuję, że nadchodzący rok będzie dla mnie czasem ważnych zmian. Dziś świeci piękne słońce, a ja mam w sobie dużo wdzięczności, spokoju i optymizmu".
Co szykuje Brzozowski na jesień?
Nowy album to na razie jedyna konkretna zapowiedź tych "ważnych zmian". Singiel "Mało ciebie mi" zebrał dobre recenzje, a były prowadzący "Koła Fortuny" i "Jakiej to melodii?" wyraźnie odbudowuje karierę poza telewizją publiczną.
Urodzinowy wpis sugeruje, że artysta jest w dobrym miejscu - przynajmniej emocjonalnie. "Wiek to tylko liczba - najważniejsze jest to, co mamy w sercu, jakie mamy plany i z jaką energią patrzymy w przyszłość" - podsumował.
Co kryje się za tymi "ważnymi zmianami"? Tylko album, czy coś więcej? Dajcie znać w komentarzach, czy tęsknicie za Brzozowskim na ekranie.




