Rok temu wyszła za mąż po raz drugi, a teraz wrzuca zdjęcia z podróży i pisze o śledziku z cebulką. Katarzyna Bosacka nie ukrywa, że jej drugie małżeństwo wyszło lepiej niż pierwsze.
Niemal trzy dekady wspólnego życia, a potem zdrada i bolesny rozwód. Katarzyna Bosacka długo wracała do formy po rozstaniu z pierwszym mężem - i nie ukrywała tego przed fanami. Opowiadała o tym wprost, bez owijania w bawełnę.
Z czasem jednak pojawiło się światło w tunelu. Bosacka poznała Tomasza i po raz pierwszy od lat przyznała, że jest po prostu szczęśliwa. "Mam bardzo ciepłego, kochanego, czułego, miłego partnera Tomasza, którego serdecznie pozdrawiam. Jest dobrze" - mówiła w rozmowie ze Światem Gwiazd.
Ślub, rocznica i romantyczny wypad
Prezenterka stanęła na ślubnym kobiercu po raz drugi i ogłosiła to na Instagramie bez zbędnych ceregieli. "Życzymy więc i Wam prawdziwego szczęścia i prawdziwej miłości, która istnieje naprawdę. Wiemy coś o tym! Ściskamy wszystkich. Kasia i Tomek" - napisała wówczas pod wspólnym zdjęciem.
Minął rok i para świętuje pierwszą rocznicę ślubu. Małżonkowie wybrali się w romantyczną podróż, a Bosacka uczciła jubileusz serią fotografii na Instagramie. Pod zdjęciami z szerokim uśmiechem napisała: "Jak marchewka z groszkiem, jak cebulka ze śledziem, dziś pierwsza rocznica i dalej jedziem!"
Trudno o bardziej Bosacką frazę niż ta z cebulką i śledziem.
Fani piszą: "Jak dobrze widzieć Panią taką szczęśliwą"
Internauci ruszyli do komentarzy niemal od razu. "Super pani Kasiu. Życzę wam dużo szczęścia, zdrowia i spełnienia marzeń. Bardzo się cieszę, że jest pani taka szczęśliwa", "Wszystkiego najpiękniejszego", "Jak dobrze widzieć Panią taką szczęśliwą. Wszystkiego najlepszego dla Państwa" - piszą fani pod postem.
Bosacka od lat buduje wizerunek ekspertki od zdrowego życia - i najwyraźniej dotyczy to też wyboru partnera. Po tym co przeszła, trudno się dziwić, że nie kryje radości.
Czy drugie małżeństwo to zawsze lepsze małżeństwo? Bosacka zdaje się uważać, że tak. Wam co na to?



