Wszyscy już świętowali powrót na plan, a Barcisia nie było. Fani zaczęli się niepokoić - i słusznie, bo aktor milczał najdłużej ze wszystkich.
Gdy na początku czerwca ruszyły zdjęcia do 11. sezonu 'Rancza', media społecznościowe zalały posty gwiazd serialu. Cezary Żak, Grażyna Zielińska, Jacek Kawalec, Bartek Kasprzykowski - wszyscy chwalili się powrotem na plan. Jeden aktor nie odezwał się ani słowem. Artur Barciś.
To nie był przypadkowy wybór. Barciś wcześniej mówił o powrocie serialu z wyraźną goryczą - i nie ukrywał, że brakuje mu kogoś z ranczerskiej rodziny. W rozmowie z Plejadą przyznał: 'Spotkaliśmy się już z obsadą. Mieliśmy próbę czytaną z większością aktorów. To było bardzo serdeczne i miłe spotkanie, bo się lubiliśmy i nadal lubimy. Przykro jedynie, że niestety nie wszyscy mogą być z nami.'
Barciś wchodzi do charakteryzatorni. Co z niego wyjdzie?
Artur Barciś dołączył do ekipy i nagrał krótki filmik prosto z planu, który rozwiał wszelkie wątpliwości co do jego udziału w nowym sezonie. Aktor pojawił się z bujnym zarostem - a Czerepach, jak wiedzą wszyscy fani, nigdy brody nie nosił. Przed aktorem czeka więc spora metamorfoza, zanim stanie przed kamerą.
'Pierwszy dzień na planie Rancza. Dzisiaj jeszcze nie mam zdjęć, ale dokonam metamorfozy. Tak wygląda plan. Wchodzę do charakteryzatorni jako Artur Barciś, a wyjdę jako... Te panie zrobiły ze mnie Czerepacha. Będzie się działo' - zapowiedział z optymizmem.
Nowy sezon ma liczyć sześć odcinków i być ostatecznym zamknięciem całej historii Wilkowyj. Legendarny duet Żak-Barciś znów pojawi się razem na ekranie - a to dla fanów serialu wiadomość, na którą czekali od lat.
Jedno pytanie zostaje bez odpowiedzi: ile miejsca w scenariuszu 11. sezonu dostanie Arkadiusz Czerepach? Fani już liczą na to, że twórcy nie zmarnują tej postaci przy ostatnim podejściu do historii.




