Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke mają wszystko: trofea, dziecko, dom i ślub w najpiękniejszym miejscu Europy. I już wiedzą, gdzie skończą - tylko nie tam, gdzie myślisz.
Sześć Kryształowych Kul zdobytych w "Tańcu z gwiazdami", dwupoziomowy apartament w Warszawie, córeczka Róża i dwie ceremonie ślubne - cywilna w lutym 2024 i wystawna we Włoszech cztery miesiące później. Życie Hanny Żudziewicz i Jacka Jeschke wygląda jak scenariusz serialu. A oni już piszą jego ostatni rozdział.
Włochy tak, ale nie te z wesela
W rozmowie przy herbacie z Anną Nowak-Ibisz para wyjawia swój plan na emeryturę. Żudziewicz i Jeschke marzą o spokojnej włoskiej wiosce - z dala od tłumów turystów, z kawą na piazza i seniorami wychodzącymi na kolacje. Miejsce ślubu odpada - ich zdaniem za bardzo turystyczne. "Tam się za dużo dzieje, turyści, a chodzi o spokój. Nam się podoba, jak Włosi żyją spokojnie, idą sobie na kawę, seniorzy wychodzą z domu, chodzą na kolacje, mają w sobie spokój" - tłumaczyła Hanna Żudziewicz w wywiadzie.
Z Włochami para jest zresztą związana od dawna. To właśnie w Portofino Jeschke zaproponował Hannie w marcu 2022 roku. To właśnie we Włoszech wzięli wystawny ślub. I to właśnie do Włoch wrócili w lipcu tego roku, by świętować 34. urodziny tancerki.
Plan piękny - w teorii
Jacek Jeschke przyznaje z rozbrajającą szczerością, że marzenie i rzeczywistość to dwie różne sprawy. "My możemy tam mówić, a potem się okaże, że jest tak spokojnie, że nam się nudzi. Ale jest plan. Teraz jest czas, są możliwości i jesteśmy w stanie robić to, co kochamy i jeszcze przy tym inwestować w różne rzeczy, żeby w przyszłości mieć spokój" - mówił tancerz w rozmowie przy herbacie z Anną Nowak-Ibisz.
To uczciwe podejście. Para, która przez lata żyła w rytmie prób, konkursów i kamer, może się przekonać, że włoska sielanka po tygodniu zaczyna przypominać więzienie z widokiem na morze. Ale sam fakt, że w ogóle o tym rozmawiają - publicznie, ze śmiechem, wpadając sobie wzajemnie w słowo - mówi sporo o tym, jak bardzo są ze sobą zgrani.
Czy włoska wioska naprawdę ich wciągnie, czy jednak wróci tęsknota za parkietem? Napisz w komentarzu, co o tym sądzisz.



