Zbigniew Kraskowski nie zaiskrzył z nikim w telewizji, ale internet okazał się dla niego szczęśliwy. Rolnik z Sumina, który w młodości stracił dłoń, poznał tam Olgę - kobietę o 19 lat młodszą, która zaakceptowała go bez masek i pretensji. W miniony weekend para powiedziała sobie 'tak'.
Zbigniew miał serce na dłoni (bez protezy)
Zbigniew Kraskowski trafił do telewizji z pokorą i wiarą. W 4. edycji "Rolnik szuka żony" szukał kobiety, która go zaakceptuje bez sztuczek - dlatego podczas randek nie nosił protezy. Widzowie zapamiętali go nie z powodu niepełnosprawności, lecz niezłomności. Kilka lat wcześniej uległ wypadkowi, stracił dłoń, ale nigdy nie poddał się roli ofiary. Prowadził gospodarstwo samodzielnie, bez litości dla siebie.
Ale w programie nic się nie zadziało. Szczera rozmowa z Martą Manowską, podczas której Zbigniew nie krył łez, przeszła do legendy - oglądało ją rekordowe grono widzów. Wszyscy czuli jego rozczarowanie.
Online znalazł to, czego nie dało mu TV
Olga pojawiła się w jego życiu nieoczekiwanie - poznali się przez internet. Na pierwszą randkę zaprosił ją do kawiarni w Olsztynie, na drugą - do sanktuarium w Gietrzwałdzie, gdzie odważnie wyjawił swoje plany na przyszłość. Wybranka rolnika jest od niego o 19 lat młodsza, ale różnica wieku nikogo nie przejęła. W ich związku liczyła się autentyczność.
W styczniu tego roku para powiedziała sobie "cześć" bezsenności - urodził się Tymon. Synek Zbigniewa. Marzenie, które w "Rolniku" wydawało się niemożliwe, spełniło się poza kamerami.
Ślub bez paparazzi, za to z TVP
W miniony weekend Zbigniew i Olga powiedzieli sobie "tak" w kościele. O swoim szczęściu opowiedzieli ekipie programu "Rolnik szuka żony. Odwiedziny" - nowego formatu, który debiutuje na antenie TVP po głównych odcinkach 13. edycji. To coś w rodzaju "co słychać u bohaterów" - produkcja zaglądnie do par z różnych edycji i sprawdzi, czy miłość przetrwała próbę czasu.
Zbigniew i Olga są dowodem, że czasem trzeba wyjść poza schemat. Telewizja pokazała jego serce. Internet połączył go z tą, którą pokochał. A życie - dało mu rodzinę.
"Po każdym głównym wydaniu 'Rolnik szuka żony' zapraszamy Was na coś zupełnie nowego" - zapowiada produkcja nowego formatu. Dla tych, którzy uwierzyli, że szczęście czeka za kamerami.



