Tomasz Wygoda siedział przy stole jurorskim «Tańca z gwiazdami» przez pięć sezonów zawsze u boku Iwony Pavlović. W tej jesieni wszystko się zmieniło - Julia Wieniawa zajęła jego miejsce, a on przesunął się na pierwszy koniec stołu. Choreograf przyznaje, że to nie boli, ale uczy go pokory.

Nowa pozycja, nowe zasady

Zmiana w składzie jury «Tańca z gwiazdami» pociągnęła za sobą domino efekt przy jurorskim stole. Julia Wieniawa, która zastąpiła dotychczasowego jurora, siedzi teraz obok Tomasza Wygody - co oznacza, że choreograf stracił swojego wieloletniego sąsiada, Iwonę Pavlović. Ta przesunęła się bliżej Rafała Maserakiego. Dla Wygody to oznacza nową rzeczywistość - pierwszy głos oceniania, ale także bardziej oddalona pozycja od głównego epicentrum dyskusji jurorów.

«Myślę, że stacja cały czas szuka urozmaicenia» - wyjaśnił Wygoda w rozmowie z Party.pl. Choreograf porównał tę decyzję do własnych doświadczeń przy organizowaniu przyjęć. «Staramy się sadzać gości tak, by poznali nowe osoby, zamiast zostać w tym samym gronie». Przyznał też, że o zmianie został poinformowany wcześnie i doskonale rozumie jej logikę.

Odpowiedzialność pierwszego głosu

Wygoda nie ukrywa, że nowa pozycja wiąże się z większą odpowiedzialnością. To od niego zaczynają się oceny uczestników. «Jest odpowiedzialność, ale trzeba nauczyć się zaufania do siebie. Mam wystarczającą wiedzę i doświadczenia» - stwierdził w Party.pl. Widać, że choreograf podchodzi do tego pragmatycznie - nie narzeka, ale też nie ukrywa wyzwania.

To, co boli bardziej, to zmiana dynamiki przy stole. Wygoda lubił komentować z Iwonę jeszcze w trakcie występów. Teraz ta energia przeniosła się na drugą stronę. «Oczywiście, że mi z Iwoną się bardzo dobrze rozmawiało, ale teraz ona się dogaduje z Rafałem. Tam jest epicentrum energii» - przyznał szczerze.

Walka o uwagę

Nowa pozycja oznacza, że musi się wykazać głośniej. «Tamta część stołu jest bardzo energiczna - tam podchodzi Krzysztof, Paulina, tancerze, tam jest rozdanie. Ja tam sięgam trochę. Muszę coś powiedzieć i liczyć na to, że koledzy się odwrócą» - podsumował Wygoda, nie bez humoru.

Choreo nie traktuje tego jako degradacji, ale jako kolejne zawodowe wyzwanie. «Potraktowałem to jako wyzwanie. Wiem, że to jest konieczne, bo ustawia na nowo naszą energię» - wyjaśnił. Widać, że Wygoda ma świadomość, iż zmiany są naturalne, a jego doświadczenie pozwoli mu szybko znaleźć nową rolę w zespole.

Czy nowa dynamika przy stole jurorskim «Tańca z gwiazdami» przyniesie lepsze oceny dla uczestników? To się okaże w kolejnych odcinkach, ale jedno jest pewne - Tomasz Wygoda nie zamierza przegrać z tą zmianą.